DSC08130

Wszystko wskazuje na to, że likwidacji Domu Wczasów Dziecięcych nie będzie. Podczas dzisiejszego połączonego posiedzenia komisji Rady Powiatu, samorządowcy zdecydowali, aby dać dyrektorowi Andrzejowi Jędrzejewskiemu pół roku, na przeprowadzenie planu naprawczego dla placówki.

Ostatnie lata wykazują spadek dochodów w DWDz. Wykonanie budżetu na ten rok zakłada stratę. Założenia na rok 2016 zakładają również wynik ujemny. Chcemy Państwu uświadomić problem jaki jest. Rozmawialiśmy i powiedzieliśmy ze taka sytuacja trwać nie może. Dom Wczasów nie jest zadaniem własnym powiatu – podkreślał Starosta Józef Malec.

Obecny dyrektor Domu Wczasów Dziecięcych potwierdza słowa starosty dotyczące nierentowności. Zwraca jednak uwagę, że w trakcie 9 miesięcy zarządzania przez niego międzyzdrojską placówką, poprawił on jej efektywność o ponad 15%.  – Matematyka pokazuje, że są efekty mojej pracy. To nie jest jednak koniec. Prowadzę rozmowy z kolejnymi podmiotami na dodatkowe turnusy. Różnie w życiu bywa, natomiast przez okres moich 9 miesięcy pracy, tylko jedna grupa nie przyjechała. Zrealizowaliśmy wszystkie umowy na ten rok – podkreślał Jędrzejewski.

Dyrektor DWDz zaznacza, że zdaje sobie sprawę, iż potrzebna jest restrukturyzacja zatrudnia. – W takim kształcie jednostka funkcjonować nie może bo godzi to w osobę menadżera. Zdecydowałem się rozwiązać jedną umowę o pracę. Moje działania idą w kierunku znalezienia rozwiązania bez likwidacji. Myślę, że jest to droga którą można wybrać i zatrudnienie zrestrukturyzować. Podjąłem decyzję o tym, że nauczyciele nie będą pracowali wtedy kiedy nie ma dzieci. Do tej pory było odwrotnie. W czasie kiedy nie ma grup nauczyciele będą wybierali nadgodziny, które wynikają z pensum godzin. Były także kontrole z inspekcji pracy, potwierdzające że takie rozwiązanie jest możliwe.

W Domu Wczasów Dziecięcych zatrudnia 18 pracowników. Radni doszli do wniosku, że biorąc pod uwagę dobro zakładu, najważniejsze jest to aby funkcjonował. – Jeżeli jest zielone światło do zmian to powinniśmy dać szansę placówce ale pod nadzorem.  Jeżeli dwóch pracowników może uratować 16 i nasz budżet to nie widzę przeszkód – zaznaczył Adam Celiński.