DSC06400

Prezentujemy naszym Czytelnikom wywiad z Markiem Świderskim, prezesem Mariny Kamień Pomorski.

Kamienskie.info: Dziś nietypowo, nie będziemy rozmawiać tylko o Marinie, ani o polityce. To prawda, że Mateusz Stodulski sprzedaje swój jacht – Sputnik II? Czy to koniec rejsu „Sputnikiem dookoła Ziemi”?

Marek Świderski: Nie koniec, a początek nowego etapu rejsu. Gdy planowaliśmy rejs „Sputnikiem dookoła Ziemi” Mateusz był kawalerem. Rejs miał być załogowy z wymianą załogi na poszczególnych etapach. A potem życie napisało swój plan rejsu. Mateusz ożenił się z Karoliną. Urodził się Bruno. Jak się jednak okazało projekt wcale na tym nie stracił. Początkowo rejs miał promować żeglarstwo niskobudżetowe. Po dołączeniu do rejsu Karoliny i urodzeniu Bruna pojawiły się nowe możliwości. Dziś „Sputnikiem dookoła Ziemi” to projekt promujący żeglarstwo rodzinne i niskobudżetowe. Tylko niskobudżetowość ma swoje granice. Bruno rośnie. Załogi się nie wymieniają, we znaki daje się więc długotrwałe przebywanie w bardzo ograniczonej przestrzeni. Stąd pomysł zakupu większego jachtu. Rejs będzie kontynuowany, a Mateusz będzie nas nadal raczył swoimi arcyciekawymi relacjami z odległych zakątków Ziemi. Trochę pewnie potrwa, zanim Mateusz zarobi na większy jacht. Myślę jednak, że sympatycy rodziny Stodulskich równie chętnie jak relacje z egotycznych podróży będą śledzić zmagania z „prozą życia na Karaibach”.

Ma Pan bieżący kontakt z Mateuszem. Co może nam Pan powiedzieć, czego nie ma w relacjach z rejsu?

Cóż, rozmawiamy od czasu do czasu za pomocą Messengera. Mateusz bardzo ceni sobie wolność. Myślę, że nie wróci do życia jakie wiódł przed rejsem. Jego praca na pewno będzie związana z morzem. To nie znaczy, że go nie zobaczymy, bo na pewno będzie wracał do Kamienia. Bardzo tęskni za kolegami. Tęskni za każdym razem, gdy organizujemy klubowe regaty. Gdy w 2015 roku organizowaliśmy regaty Sputnik Cup na Bornholm, rozważał nawet przylot do Polski, aby tylko popływać z kolegami.

W każdej z nadsyłanych przez Mateusza Stodulskiego relacji artykułuje się to, że Marina Kamień Pomorski jest partnerem rejsu. Dlaczego spółka komunalna, sponsoruje, określaną przez niektórych jako prywatną wyprawę rodziny Stodulskich.

Rejs „Sputnikiem dookoła Ziemi” nie jest do końca prywatnym rejsem. Jest projektem marketingowym, wspólnym Jacht Klubu Kamień Pomorski i Mateusza Stodulskiego. Oznacza to, że oprócz niewątpliwej przyjemności z rejsu Mateusz ma też pewne obowiązki. Musi regularnie nadsyłać relację, eksponować partnerów i sponsorów rejsu i wykonać określone założenia marketingowe. Patronem medialnym rejsu jest najstarsze i najbardziej prestiżowe czasopismo o tematyce żeglarskiej w Polsce – Magazyn Żagle. Sponsorami rejsu są najbardziej uznane marki żeglarskie w Polsce: Sail Service – największa żaglownia w Polsce, ElJacht – renomowany dystrybutor elektroniki jachtowej, Henri Lloyd – renomowany producent odzieży żeglarskiej, Makanu – przedstawiciel w Polsce renomowanego producenta kamizelek i tratw ratunkowych Crewsaver, LyoFood – renomowany producent żywności liofilizowanej, CodeZero – producent worków, toreb i akcesoriów żeglarskich. Oni wszyscy dostrzegli korzyści w wspieraniu takiego rejsu. Nie powinno więc dziwić, że i Marina Kamień Pomorski postanowiła wykorzystać potencjał marketingowy projektu „Sputnikiem dookoła Ziemi”. Dla spółki Marina wejście we współpracę z Mateuszem Stodulskim było oczywiste z kilku powodów. Po pierwsze, jest mieszkańcem Kamienia Pomorskiego, członkiem Jacht Klubu Kamień Pomorski. Po drugie, jest bardzo dobrze rozpoznawalny w środowisku żeglarskim w Polsce i co bardzo ważne lubiany i ceniony jako żeglarz. Po trzecie jego projekt idealnie wpisuje się w marketing Mariny Kamień Pomorski, której klienci w zdecydowanej większości są armatorami jachtów podobnych do Sputnika II.

Itaka na horyzoncie

Co ma z tego Marina? Ile spółka przeznacza na sponsorowanie rejsu?

W biznesie korzyści muszą być policzalne. Wszystkie wydatki marketingowe powinny mieć swoje uzasadnienie. Nie inaczej jest z projektami sponsorskimi. Ten co daje sponsor, musi mieć policzalne korzyści. Dlatego wymyślono coś takiego jak Ekwiwalent Reklamowy, z języka angielskiego Advertising Value Equivalent (AVE) – stosowany jako indeks oceny efektywności projektów PR; wartość reklamy w danym medium w porównaniu z powierzchnią materiałów na dany temat w mediach drukowanych lub czasem trwania w mediach elektronicznych. AVE oznacza, ile musielibyśmy wydać na reklamę w danym medium, aby odnieść ten sam efekt reklamowy, co działanie Public Relations. Wyliczaniem AVE zajmują się wyspecjalizowane agencje. Wysokość AVE zależy od cen reklam w danym medium, powierzchni artykułu, nakładu czy ilości osób odwiedzających dany portal. Dla wielu lokalnych gazet, czy portali internetowych nie da się wyliczyć wartości AVE. W przypadku projektów sponsorskich uważa się, że AVE powinno wynosić minimum cztero-pięciokrotność wkładu sponsora. Z Mateuszem Stodulskim współpracę nawiązaliśmy w kwietniu 2015 roku. Do dziś na projekt „Sputnikiem dookoła Ziemi” wydaliśmy 10 000 zł. Od kwietnia 2015 do dziś ukazały się łącznie 182 publikacje dotyczące rejsu „Sputnikiem dookoła Ziemi”, gdzie Marina Kamień Pomorski wskazana była jako partner rejsu. W większości relacji nasza marina jest również w pozytywnym kontekście wymieniana w treści artykułu. Eksponowane jest również logo Mariny, którym oklejone są żagiel i kadłub Sputnika II. Według Instytutu Monitorowania Mediów – wyspecjalizowanej firmy monitorującej media i analizującej wartość publikacji, ekwiwalent reklamowy dla marki „Marina Kamień Pomorski” wszystkich publikacji, które dotyczyły projektu w okresie od podjęcia współpracy w kwietniu 2015 roku do 25 lutego 2016 roku wyniósł 274 157 zł. Publikacje te dotarły do ponad 167 tys. czytelników. Wydźwięk tych publikacji jest pozytywny. Te wszystkie parametry: AVE, dotarcie, wydźwięk, są monitorowane i wyliczane przez Instytut Monitorowania Mediów. Gdy ktokolwiek w Polsce w prasie bądź Internecie napisze coś o Sputniku i o Marinie Kamień Pomorski, tego samego dnia lub następnego ja się o tym dowiaduję z codziennej prasówki. Tak to działa. Platforma internetowa IMM pozwala też sporządzać okresowe raporty, co dla mnie jako menedżera jest podstawą do ocenienia efektywności dane projektu sponsorskiego.

Czyli pod względem marketingowym, to dobra inwestycja?

W przypadku projektu „Sputnikiem dookoła Ziemi” wartość ekwiwalentu reklamowego wynosi dwudziestosiedmiokrotność wkładu sponsora! To absolutny, marketingowy strzał w dziesiątkę. Na uwagę zasługuje fakt, że spośród wszystkich 182 publikacji projektu, 78 to publikacje w mediach ogólnopolskich o tematyce żeglarskiej. Ekwiwalent reklamowy wygenerowany przez te 78 publikacji dla Mariny Kamień Pomorski to 206 789 zł. To nadal absolutnie rewelacyjny wynik. Te publikacje trafiają do docelowej grupy odbiorców usług mariny. Marketingowiec powie, że trafiają w target (ang. cel) Mariny. Silne powiązanie marki „Mateusz Stodulski” z marką „Marina Kamień Pomorski” jest z punktu widzenia Mariny Kamień Pomorski Sp. z o.o. pożądane i współpraca z całą pewnością będzie kontynuowana. Z moich rozmów z pozostałymi sponsorami rejsu wynika, że oni też są bardzo zadowoleni ze współpracy z Mateuszem. W Polsce mamy wielu wspaniałych żeglarzy, którzy podejmują ekstremalnie trudne wyzwania lub realizują niezwykle ciekawe rejsy. Niewielu jednak potrafi tak ciekawie opisywać swoje podróże jak Mateusz. A dla sponsora najważniejsze jest, żeby o projekcie pisano, mówiono. Żeby był widoczny. W tej materii „Sputnikiem dookoła Ziemi” to projekt niemal doskonały. Jakiś czas temu Dyrektor Marketingu w firmie Henri Lloyd powiedziała mi, że „Sputnikiem dookoła Ziemi” to ich najlepszy, najbardziej widoczny projekt. Podzielam to zdanie, jeżeli chodzi o Marinę Kamień Pomorski.

Na koniec zapytam jednak, co w Marinie?

Już niedługo podamy oficjalny komunikat. Powiem tyle, zimę mieliśmy niezwykle pracowitą, a na wiosnę czekają nas zmiany, zmiany, zmiany. Dziś jednak nie podam żadnych szczegółów. Powiem tylko, że rozszerzamy ofertę usług oferowanych w Marinie o absolutnie innowacyjne rzeczy. Skorzystają mieszkańcy Kamienia Pomorskiego jak i klienci Mariny. Proszę o cierpliwość.

Dziękuję za rozmowę.