Szczegóły nowej koncepcji poznamy we wrześniu. Jak dotychczas ustalono, punktem wyjścia przy określaniu wysokości nowego podatku miałby być wiek samochodu lub jego poziom emisji spalin. Ministerstwo Finansów w rządzie Prawa i Sprawiedliwości pracuje obecnie nad projektem nowego podatku. Według nieoficjalnych doniesień opłata może wynieść nawet kilkaset złotych rocznie!

Nowa opłata dotknie zapewne większość właścicieli samochodów w naszym kraju. Nie jest bowiem tajemnicą, że po polskich drogach jeżdżą głównie samochody używane. Według najnowszych danych prawie 19 milionów aut ma aktualną polisę OC, a ponad 16 milionów posiada ważne badania techniczne. Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych średnia wieku tych ostatnich to 13 lat. I właśnie średnia wieku tych ostatnich wynosi 13 lat, przy czym aż 60% z nich zostało wyprodukowanych przed 2006 rokiem. Tzw. „czterolatki” stanowią niespełna 6%.

Wiesław Jasiński, wiceminister finansów ujawnił, że za podstawę opodatkowania mogłaby posłużyć norma emisji CO2 danego pojazdu. Wysokość planowanego podatku według wstępnych ustaleń mógłby wynieść od 200 do 500 zł rocznie dla właścicieli aut, które spełniają normę spalin poniżej Euro 4, czyli na ogół tych, wyprodukowanych przed 2006 rokiem.

Jeśli projekt zmian wejdzie w życie, wystąpić może pewnego rodzaju problem związany z podwójnym opodatkowaniem dla osób, które zapłaciły już wcześniej podatek akcyzowy przy okazji pierwszej rejestracji auta w Polsce.

Warto także dodać, że specjaliści z branży motoryzacyjnej za przyczynę zwiększonego popytu na import aut używanych wskazują program 500+. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że w 2016 roku przekroczony zostanie pułap 900 000. W przeciągu zaledwie 6 pierwszych miesięcy ściągnięto do kraju nad Wisłą 448 252 samochodów, co stanowi aż o 16,3% więcej niż w porównaniu do 2015. Co sądzicie o planowanych zmianach?