W ubiegłą środę (30.08) piłkarze Gryfa Kamień Pomorski w doliczonym czasie gry stracili dwa punkty w Węgorzewie i po raz kolejny podopieczni kończyli zawody czwartej ligi niepocieszeni. Szanse do poprawienia nastroi podopiecznym duetu trenerskiego Szymon Smerdel – Paweł Pawlaczyk przyszły szybko, bowiem już w sobotę (2.09) zmierzyli się z Raselem Dygowo.

Nikt w Kamieniu Pomorskim przed starciem z mającymi zaledwie jedno oczko na swoim koncie rywalami nie dopisywał sobie z góry punktów. Dowodzeni na boisku przez Andrzeja Wojciechowskiego goście to przecież zeszłosezonowy finalista regionalnego Pucharu Polski, który na wiosnę w lidze wygrał w Kamieniu 4:0.

Gospodarze wiedzieli, że trzy oczka będą musieli wywalczyć po ciężkiej walce na boisku i nie mylili się. Chociaż bardzo szybko bo w 9. minucie po podaniu Kacpra Wittbrodta za sprawą Kamila Kacperka objęli prowadzenie to przez ponad 94. minuty musieli stoczyć prawdziwy piłkarski bój o czym m. in przekonał się grający trener Gryfa Szymon Smerdel. Do przerwy poza żółtą kartką za dyskusję dla Damiana Karczmarskiego bardziej znaczących wydarzeń już nie odnotowano.

Drugą połowę Gryfiarze tak jak pierwszą zaczęli od mocnego uderzenia. Najpierw z ostrego kąta uderzał aktywny Wittbrodt, jego strzał sparował znany z występów w Pogoni Szczecin, czy też Flocie Świnoujście Paweł Waśków. Zrobił to jednak tak, że futbolówka trafiła do Kamila Bogusza a potem do grającego szkoleniowca gospodarzy. Smerdel uderzył z półwoleja tak, że futbolówka odbiła się od poprzeczki i zatrzęsła bramką, ale do niej nie wpadła.

Od tego momentu to goście byli zdecydowanie aktywniejsi. Mięli swoje okazję, m. in. w wykonaniu Wojciechowskiego, który po ciekawie rozegranym rzucie wolnym z podwójnym murem uderzył przy lewym słupku, ale tak jak w innych sytuacjach na posterunku był Filip Daroszewski. Dwanaście minut później golkiper gospodarzy byłby już bezradny, gdyby lepszą skutecznością wykazał się napastnik gości – Maksymilian Być. Po rzucie rożnym nie trafił on czysto głową w piłkę, przez co nie skierował jej do praktycznie pustej bramki.

W końcówce zrobiło się bardzo gorąco. Pod bramkę gospodarzy niczym rasowy napastnik powędrował Waśków. Zdołał wywalczyć rzut wolny i zrobiło się nerwowo. Doszło do przepychanki, która omal nie zamieniła się w bójkę. Na całe szczęście do niej nie doszło a w doliczonym czasie miejscowi mimo oblężenia obronili korzystny wynik i mogli na swoje konto dopisać kolejne trzy oczka.

P1310360
P1310367
P1310384
P1310393
P1310396
P1310419
P1310446
P1310449
P1310469
P1310499
P1310543
P1310552
P1310559
P1310590
P1310629
P1310635
P1310643
P1310644
P1310657
P1310754
P1310758
P1310786
P1310831
P1310841
P1310845
P1310858
P1310891
P1310938
P1310957
P1310992
P1320001
P1320049
P1320067
P1320096
P1320111
P1320115
P1320136
P1320153
P1320157
P1310360 P1310367 P1310384 P1310393 P1310396 P1310419 P1310446 P1310449 P1310469 P1310499 P1310543 P1310552 P1310559 P1310590 P1310629 P1310635 P1310643 P1310644 P1310657 P1310754 P1310758 P1310786 P1310831 P1310841 P1310845 P1310858 P1310891 P1310938 P1310957 P1310992 P1320001 P1320049 P1320067 P1320096 P1320111 P1320115 P1320136 P1320153 P1320157

Gryf Kamień Pomorski – Rasel Dygowo 1:0 (1:0)
1:0 – 9′ – Kamil Kacperek

Gryf: 1. Filip Daroszewski – 14. Kamil Bogusz (75′ 8. Bartosz Sasin), 6. Adrian Chodorowski, 3. Kamil Kacperek (81′ 16. Rafał Radecki), 7. Damian Karczmarski, 21. Norbert Kłoda, 9. Adrian Kronkowski, 2. Szymon Smerdel, 17. Adrian Wanagiel, 13. Kacper Wittbrodt, 4. Robert Żywulski (84′ 22. Kacper Pęcak) pozostali: 12. Ireneusz Benedyczak, 20. Bartłomiej Szczęsny, 5. Paweł Wanagiel, 10. Szymon Włodarek

żółte kartki: Damian Karczmarski, Kacper Wittbrodt, Adrian Wanagiel (Gryf) / Adam Zajfer, Maksymilian Być (Rasel)

Mariusz Pszczółkowski