Miała przebojem podbijać rynek, miał być inwestor i nowe miejsca pracy jednak póki co wszelkie prace zostały wstrzymane z powodu… braku chętnych. Mowa o „Golczewskiej wodzie”, której pomysł na rozwój w listopadzie ub. roku przedstawiał burmistrz Andrzej Danieluk. 

Na jakim etapie są obecnie prace związane z planami dotyczącymi inwestycji pn Golczewska Woda? Czy znalazł się inwestor chętny do zakupu udziałów? Jeżeli tak to kto? Co z kolejnymi etapami inwestycji? Z tymi pytaniami zwróciliśmy się do golczewskiego magistratu.

Został wykonany projekt robót geologicznych dla wykonania otworu wiertniczego w celu ujęcia wód podziemnych na działce geodezyjnej nr 3/23 obr. Ronica oraz została wydana decyzja zatwierdzająca przedmiotowy projekt. Dalsze prace związane z inwestycją są wstrzymane do czasu pozyskania inwestora – poinformował zastępca burmistrza Lech Ferdynus.

Spółka docelowo ma pobierać, uzdatniać i sprzedawać wodę, produkować napoje bezalkoholowe oraz wody mineralne i pozostałe wody butelkowane. Zbycie udziałów nastąpi w trybie negocjacji podjętych na podstawie publicznego zaproszenia. Jak zapewniał podczas jednej z ubiegłorocznych sesji Burmistrz Golczewa, inwestor już jest. Miał on zainwestować miliony w Golczewską Wodę. Zainteresowany „Golczewską Wodą” ma być prezes zarządu spółki Milex – Kazimierz Karapuda.

Od tego czasu gmina dwukrotnie ogłaszała negocjacje na podstawie publicznego zaproszenia chcąc zbyć 50% udziałów w spółce.

W obydwu przypadkach proces sprzedaży zakończył się negatywnie. Obecnie trwają poszukiwania podmiotów zainteresowanych zakupem udziałów. Kolejne etapy inwestycji będą realizowane po znalezieniu inwestora i sprzedaży udziałów – dodaje Lech Ferdynus.