DSC02753

63 mln złotych mają wynieść wszystkie wydatki związane z budową nowej oczyszczalni ścieków. Czy uda się przygotować warunki pod dalszy rozwój miasta oraz wyeliminować przykry problem odorów z jakimi rokrocznie boryka się nadmorska miejscowość? Wszystko w rękach radnych, którzy 15 grudnia, będą musieli zatwierdzić taryfy za wodę i ścieki do 2037 roku. 

W kwotę 63 mln wliczono koszty dokumentacji oczyszczalni oraz pewne odcinki sieci. To wszystko ma znaleźć się we wniosku refundacyjnym. Wniosek ma być złożony do końca roku. Po zawarciu umowy na dofinansowanie, spółka wystąpi o pożyczkę na wkład własny w wysokości 2% z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska – informował radnych podczas dzisiejszej komisji jeden z przybyłych na spotkanie analityków.

Cały proces ma potrwać około ośmiu miesięcy. Realizacja projektu ma zacząć się w 2018 roku. – Wchodzimy wtedy w IV kwartał 2017 roku więc nikt nie chce przestojów w realizacji inwestycji – informował Andrzej Najda z firmy Najda Consulting specjalizującej się w doradztwie w zakresie projektów unijnych.

Projekt ma zostać zrealizowany do 2020 roku. Dotacja ma wynieść 63,75%, natomiast wkład własny 36,25% –  tj. 18 mln zł pożyczki. Oprócz tego ZWiK będzie musiało znaleźć środki na podatek VAT. Do uzyskania dofinansowania oprócz dokumentacji projektowej, niezbędnych pozwoleń itp. do wniosku musi zostać dołączona uchwała o przyjęciu stawek za wodę i ścieki na 20 lat. Tą muszą zatwierdzić radni.

20161123_202548

Modernizacja oczyszczalni będzie niosła za sobą podwyżki cen wody i ścieków. Jeżeli jednak radni zdecydują się przyznać dopłaty z budżetu gminy cały proces nie bedzie aż tak odczuwalny. Zezwala na to bowiem Unia Europejska. Czym będą spowodowane podwyżki? Wzrośnie amortyzacja, w tym np. koszty energii elektrycznej, której będzie potrzebna znaczna ilość w nowej oczyszczalni. Stąd propozycja analityków dotycząca stawek opłat za wodę w dwóch wariantach – z oraz bez dofinansowania gminy.

Kredyt na budowę będzie spłacany przez spółkę od 2020 roku. W ocenie analityków szansa na uzyskanie dofinansowania jest bardzo wysoka. – Jesteśmy na końcu aktualizacji dokumentów. Chcemy się wyrobić do końca roku – podkreśla Najda.

Dlaczego to spółka a nie gmina ubiega się o dofinansowanie? W tym miejscu, potwierdza się teza burmistrza Leszka Dorosza o celowości powoływania tego typu podmiotów. Budżet Międzyzdrojów oscyluje na poziomie 50-60 mln złotych. Bez spółki nie byłoby więc możliwe przeprowadzenie tak wielkiej inwestycji. Gdyby samorząd zdecydował się po sięgnięcie po tak duża pożyczkę, nie byłby w stanie spełnić wskaźników narzucanych przez ustawy a kontrolowanych przez Regionalną Izbę Obrachunkową.