1

Historia tej kobiety zasługuje na uwagę, bo mogła przytrafić się każdemu z nas. Pani Monika od dłuższego czasu sama wychowuje dwójkę dzieci. Nie ma pracy, jej mieszkanie porasta pleśń i potężny grzyb. To najprawdopodobniej z tego powodu, pogłębia się choroba jednego z jej synów. Wszechobecny jest także mech na ścianach oraz wilgoć, która wchodzi nawet do gniazdek i powodowała przepięcia. Ostatnio dowiedziała się, że to złe użytkowanie lokalu przyczyniło się do powstania zagrzybienia. Co ciekawe, choć wszystko miało powstać z winy kobiety, to dopiero po jej dramatycznym apelu, golczewski ZUP wykonał w nim prace. Teraz Zakład oczekuje od niej usunięcia powstałego zagrzybienia.

Mieszkanie, w którym mieszka kobieta jeszcze do niedawna nie posiadało właściwego systemu wentylacji. Jedynym źródłem ogrzewania był piec kaflowy, który już w 2009 roku podczas ekspertyzy został uznany za niezdatny do użytkowania i zagrażający życiu. Piec po serii pism został wyremontowany przez ZUP dopiero w grudniu 2016 roku. Kobieta o swojej sytuacji poinformowała burmistrza, starostę, przewodniczącego Rady Miejskiej, PiNB oraz golczewski OPS.

Walczyłam z zagrzybieniem, ale na próżno. Stan mieszkania na pewno nie jest efektem mojego zaniedbania. Kiedy tylko mam możliwości finansowe czyszczę ściany środkami na które mnie stać – informowała w piśmie urzędników i radnych.

W odpowiedzi dowiedziała się, że mieszkanie które otrzymała było jednym z najlepszych. Zakład Usług Publicznych nie przewiduje w nim remontu, a pojawienie się grzyba na ścianach było w ocenie kierownika Marka Maślaka spowodowane złym użytkowaniem tj. nieodpowiednim ogrzewaniem i wentylacją. – Zgodnie z umową najmu jest Pani zobowiązana do utrzymania pomieszczeń we właściwym stanie technicznym i higieniczno-sanitarnym. ZUP w Golczewie oczekuje usunięcia na własny koszt powstałego na ścianach zagrzybienia – stwierdził w piśmie kierownik Marek Maślak.

2

Co ciekawe, choć wszystko miało powstać z winy kobiety, to dopiero po jej dramatycznym apelu zgodnie z zaleceniami kominiarza przestawiono piec w mieszkaniu, wyczyszczono kanał wentylacyjny oraz w kuchni wykonano otwór wentylacji nawiewnej.

Kobieta sama wychowuje dwójkę dzieci. Posiada zaległości czynszowe. Utrzymuje się z alimentów zasądzonych przez Sąd. Jest osobą bezrobotną, bez prawa do zasiłku. Pracy się jednak nie boi. Do tej pory, kiedy był to tylko możliwe korzystała z robót publicznych i każdej z prac zaoferowanych przez Powiatowy Urząd Pracy. Do końca grudnia przebywała na robotach publicznych.

Mieszkamy w trójkę w jednopokojowym mieszkaniu bez łazienki i jakiejkolwiek intymności, której potrzebują dojrzewający chłopcy. W tym jednym zagrzybionym pokoju, jemy, śpimy, odrabiamy lekcje a nawet myjemy się w misce – podnosiła w rozpaczliwym piśmie kobieta, mieszkająca tam już 15 lat.

Tym artykułem apelujemy do ludzi, którzy chcieliby pomóc mieszkance Golczewa – w znalezieniu pracy, wykonaniu stosownego remontu czy też dostarczeniu środków mogących usunąć powstałe w mieszkaniu zagrzybienie o reakcję i doprowadzenie go do stanu, w którym będzie mogła godnie wychowywać swoich synów. Więcej informacji można uzyskać pod nr telefonu: 723 856 482