ferma tuczu

98-mieszkańców Mechowa (gm. Golczewo) i okolicznych wiosek mówi dość i podpisuje się pod petycją przeciwko powstaniu pod ich oknami fermy tuczu drobiu. Mieszkańcy sprzeciwiają się nie tylko samej inwestycji, ale także sposobowi w jaki zostali potraktowani przez przedstawicieli władzy. – Nikt tak naprawę nas o tym nie poinformował. Po interwencji u burmistrza na tablicy ogłoszeń 20 marca pojawiła się informacja datowana na 7 marca, to skandal! Z kolei Pani sołtys Cieślikiwicz, która jest jednocześnie lokalną radną powiedziała nam, że my jako mieszkańcy wsi powinniśmy być do smrodu przyzwyczajeni – mówi oburzona w rozmowie z redakcją jedna z naszych Czytelniczek. Poniżej prezentujemy list jaki wpłynął do naszej redakcji:

„My, jako mieszkańcy wsi Mechowo, nie wyrażamy zgody na budowę na terenie naszej miejscowości fermy tuczu drobiu. O tym, że w planach jest taka inwestycja, usłyszeliśmy nieoficjalnie jakiś czas temu. Postanowiliśmy sprawdzić tę informację. Zadzwoniliśmy w tej sprawie do radnej i sołtys Mechowa Pani Wandy Cieślikiewicz, która potwierdziła, że są plany budowy fermy, dodając przy tym, że o planach tych wszyscy mieszkańcy wsi wiedzą. Pani sołtys była też łaskawa stwierdzić, że ferma powstać ma daleko od naszych domów, a nawet jeśli mimo to będziemy czuć dochodzący z niej odór kurzych odchodów, to przecież jako mieszkańcy wsi powinniśmy być do niego przyzwyczajeni.

Po interwencji jednego z mieszkańców Mechowa u burmistrza w dniu 20.03.2014 r. w tej sprawie na tablicy ogłoszeń w Mechowie została umieszczona kartka z informacją o decyzji o lokalizacji fermy z datą 07.03.2014 r. Według tego dokumentu mieszkańcy wsi na składanie uwag i zażaleń w związku z budową fermy mają 21 dni, czyli – licząc od formalnej daty wydania decyzji – do dnia 28.03. Czy to nie oznacza przypadkiem, że władze gminy chciały utrudnić ewentualny sprzeciw wobec inwestycji? W przypadku tak ważnej i tak brzemiennej w skutkach inwestycji jak budowa fermy kurzej, z której dochodzący odór może być realnym problemem dla okolicznych mieszkańców, powinny zostać przeprowadzone konsultacje społeczne z mieszkańcami wsi, w myśl Uchwały XVII Miasta i Gminy Golczewo z dnia 22.02.2013 roku. Jako mieszkańcy dopytujemy, dlaczego Gmina nie raczyła zgodnie z prawem zapytać nas o zdanie w tej sprawie? Mamy różne przypuszczenia związane z tą kuriozalną sytuacją. Pytamy też dlaczego kwestia planowanej inwestycji nie była poruszona na forum Rady Gminy?

Pisząca te słowa jedna z sygnatariuszek niniejszego pisma bezskutecznie próbowała namówić mieszkańców wsi do pomocy w zbieraniu podpisów pod nim. Ludzie boją się, że przez zaangażowanie do akcji przeciw budowie kurników mogą się narazić i stracić pracę w przedsiębiorstwie Karex, co już miewało miejsce wcześniej, przy okazji poprzedniej akcji wymierzonej przeciwko budowie silosu w miejscowości Ciesław.

Budowa fermy przyniesie niewyobrażalnie negatywne skutki dla okolicznych mieszkańców i dla środowiska. Po pierwsze – wzmożony ruch samochodów ciężarowych z fermy i do fermy, wywóz odchodów, drobiu itp. We wsi nie ma chodników. Już teraz ruch samochodowy we wsi jest spory, i boimy się o nasze dzieci, a co dopiero, kiedy pojawią się kolejne samochody ciężarowe?!

Inną ważną sprawą jest kwestia środowiska naturalnego. Mechowo to tereny bogate w siedliska ptaków – bocianów, żurawi, łabędzi. Można też tutaj spotkać rzadkie gatunki zwierząt – rzekotkę drzewną czy chrząszcza jelonka, który jest pod ścisłą ochroną. Piękne lasy, przy których ma powstać ferma, znikną całkowicie. To dramat dla nas, mieszkańców Mechowa, którzy przecież do tej pory cieszyliśmy się bogactwem tych lasów, chodząc na spacery, zbierając grzyby, jagody. Cieszyliśmy się, że przyszło nam żyć w tak pięknym miejscu. Nie wierzymy, że po wybudowaniu fermy będzie tak samo. Jak słusznie Pani Sołtys stwierdziła, jesteśmy ze wsi, więc wiemy, czym jest ferma tuczu drobiu i co oznacza jej sąsiedztwo. Smród z kurników spowoduje, że nikt nie będzie chciał się wybudować w naszej wsi, a nikt z nas nie da rady sprzedać domu w takiej okolicy. Ceny nieruchomości spadną o połowę. Wystarczającym utrudnieniem dla mieszkańców Mechowa jest brak szkoły, placu zabaw dla dzieci czy dostępu do Internetu. Już teraz ciągły ruch samochodowy powoduje pękanie domów. Większość mieszkańców Mechowa nie może sobie z tym dać rady. Mamy w naszej wsi jeszcze czystą wodę i nie chcemy tego skarbu stracić, a to będzie nam grozić, gdy już ferma powstaje.

Pragniemy, by nasze dzieci nie chorowały i cieszyły się czystym i świeżym powietrzem. Protestujemy – NIE! dla budowy fermy tuczu drobiu w Mechowie! Przeciwko budowie opowiedziało się 98 mieszkańców Mechowa.”

kamienskie.info