20677

Do naszej redakcji zwróciła się do nas Czytelniczka, która często odwiedza grób rodzinny na Cmentarzu Komunalnym w Wolinie.

– Jeżdżę na groby prawie co tydzień. Już w lutym była piękna pogoda, ponad 10 stopni. Zamierzałam wtedy umyć pomniki po zimie, ale okazało się, że nie ma  wody w kranach. Postanowiłam odczekać i po dwóch tygodniach zawiozłam tam kwiaty w doniczkach i krzewiki. Chciałam je podlać na miejscu.  Okazało się, że niestety muszę kupić wodę w butelkach, bo na cmentarzu nadal zawór zakręcony. Pojechałam tam dzisiaj z pojemnikiem ciepłej wody z płynem, by w tak piękną pogodę, w końcu to pierwszy dzień wiosny umyć pomniki i… nadal nie ma wody.

Zdenerwowana Czytelniczka zadzwoniła do Zakładu Komunalnego w Wolinie.

– Mam wrażenie jakbym Panią z Zakładu Komunalnego obudziła ze snu zimowego. Stwierdziła, że rury są płytko i niewiele więcej mogła mi powiedzieć. Mówię, że jest prawie 20 stopni, że jeżdżę od miesiąca i nie mogę uporządkować grobu mimo pięknej pogody. Od niechcenia mi powiedziała, że może jutro będzie woda. Za wszystko są opłaty na cmentarzu i to niemałe: za miejsce, za postawienie pomnika, za wjazd firmy kamieniarskiej, więc nie powinno być problemów tego typu.

kamienskie.info