20131030_133137

Kiedyś tajny współpracownik SB piszący przez lata obrzydliwe donosy na sąsiadów i współpracowników. Dziś sprawiający wrażenie poczciwego staruszka, mieszkaniec Kamienia Pomorskiego wciąż piszący artykuły dla jednego z lokalnych portali internetowych i podpisujący się pseudonimem „kam” lub „mzk”. W Instytucie Pamięci Narodowej ma przepastną teczkę pełną nadgorliwych donosów.

15 września 2015 roku na portalu ikamien.pl ukazał się artykuł zatytułowany „Czy Rada Miejska w Kamieniu Pomorskim to tylko gremium do podnoszenia rąk „za”?”. Tekst był jak jeden z wielu na portalu, jednak wyjątkowo wywołał poruszenie jednego z Czytelników. Napisał on pełen emocji list skierowany do wszystkich mediów lokalnych.

Czytelnik obnażał autora podpisującego się pseudonimem MZK, który w swoim teście nazwał mieszkańców Kamienia Pomorskiego „przypadkowym społeczeństwem” oraz przypisał „gębę” osobom zasłużonym dla miasta. Cyt. „(…) Pionierami byli przede wszystkim osadnicy wojskowi. A to z ich wywodziła szeregów się bezpieka i milicja czyli tak zwani utrwalacze władzy ludowej którzy później prześladowali przesiedleńców z dawnych Kresów RP”. Dopytywał on, czy autor, tajemniczy MZK niegdyś Tajny Współpracownik Służb Bezpieczeństwa, oparł te tezy na doświadczeniu z własnego życia.

W IPN faktycznie jest teczka tajnego współpracownika o pseudonimie Gryf – to ten sam, który po dziś dzień zamieszcza na portalu swoje artykuły. Z teczki wynika, że miał sporo zakrętów życiowych nie przynoszących mu chluby. Pisane odręczne gorliwe donosy na sąsiadów, księży i mieszkańców Kamienia, pokwitowanie własnoręcznym podpisem przyjęcia pieniędzy za swoją pracę.

Na jednej z pożółkłych kart zdjęcie szpakowatego mężczyzny. W górnej części napis: „tajne specjalnego znaczenia”. Jako TW zarejestrowano go w wydziale C Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej. Dalej czytamy: wykształcenie niepełne średnie, bez zawodu wyuczonego. Miejsce pracy: Rada Powiatowa Ludowych Zespołów Sportowych. Jak się później dowiadujemy, utyskuje na swoje zarobki.

Oficer prowadzący w teczce napisał: „Kandydat posiada dużą łatwość w nawiązywaniu kontaktów, swobodny sposób bycia, ma wrodzoną inteligencję. Potrafi właściwie dostosować się do każdego środowiska. Trudności w formułowaniu spostrzeżeń na piśmie nie posiada. Skłonności do nadużywania alkoholu nie ma”.

DSC07945

Po rozmowie werbunkowej otrzymał swój pseudonim i od razu zabrał się do pracy. Donosił na spotkane osoby. Przekazywał organom SB informacje o życiu osobistym niektórych mieszkańców, ich rodzin, planów, odczucia do władzy ludowej. Dostawał liczne zadania. Miał przede wszystkim nawiązywać kontakty z konkretnymi osobami i zacieśniać już istniejące. Między innymi z przewodnikami turystycznymi, czy adwokatami. W teczce szereg nazwisk znanych i szanowanych mieszkańców, którzy żyją w Kamieniu Pomorskim po dziś dzień.

Donosił w latach 1970 – 1974 roku. „Utrwalacz władzy ludowej” – dziś staje się wyrocznią, ocenia i chce pouczać innych za pośrednictwem portalu ikamien.pl. Czy ze względu na brudną kartę historii powinien zniknąć z przestrzeni publicznej?