Niestety sprawdził się najczarniejszy z zakładanych scenariuszy, związany z zaginięciem 56-letniego mieszkańca Wolina. Na ciało zaginionego miesiąc temu mężczyzny natrafił jeden z rybaków. Akcję poszukiwawczą mężczyzny prowadzono przez dwa dni. Do poszukiwań włączono także policyjny śmigłowiec.

Wszystko rozegrało się pod koniec lutego. Wtedy to policjanci oraz strażacy prowadzili poszukiwania mieszkańca Wolina, którego pustą łódkę znaleziono w pobliskich trzcinach. Pomimo bardzo niesprzyjających warunków oraz sporej wielkości kry, mężczyzna zdecydował się wypłynąć na wody Cieśniny. W dryfującej łodzi znajdował się telefon komórkowy zaginionego.

Dziś (1.04) po ponad miesiącu, kilkaset metrów od mostu kolejowego w Wolinie na ciało zaginionego zaplątane w sieciach natrafił jeden z rybaków.