Izba Gospodarcza Wodociągi Polskie wydała komunikat w sprawie ustawy Prawo wodne. Wyjaśnia w nim dlaczego podwyżki cen za dostarczenie wody i odprowadzanie ścieków – mimo zapewnień rządu, że tak się nie stanie – mogą mieć miejsce. Alarmuje też, że nowe prawo może doprowadzić do cofnięcia unijnych dotacji.

Nowa ustawa – Prawo wodne została przyjęta przez Sejm i Senat. Teraz czeka na podpis prezydenta Andrzeja Dudy. Nowe przepisy mają wejść w życie od 1 stycznia 2018 r. Rząd uspokaja i zapewnia, że podwyżek cen wody i odprowadzania ścieków nie będzie. Jednak eksperci są innego zdania. o nie jedyny problem, jaki nowe przepisy mogą przynieść. Izba Gospodarcza Wodociągi Polskie zwraca uwagę na groźbę utraty dotacji unijnych.

Prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie, w wydanym komunikacie podkreśla, że czytając literalnie przepis art. 558 można stwierdzić, że potwierdza on zasadę trwałości taryfy w przez czas jej obowiązywania i zakaz jej zmieniania. Jednak jest pewne ale.

– Odnosząc się do licznie pojawiających się komentarzy o braku wzrostu cen za wodę i ścieki w latach 2018 i 2019, z uwagi na intencje ustawodawcy wyrażone w art. 558 przyjąć można, iż o ile zmiana cen za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków nie nastąpi z uwagi na pozostawienie stawek opłat zmiennych za pobór wód na dotychczasowej wysokości, to nowa taryfa może zostać określona w innej wysokości z uwagi na: wprowadzenie opłat stałych za pobór wód i odprowadzanie ścieków, czy zmian innych pozycji kosztowych determinujących wielkość taryf oraz różnic wynikających z planowanej ilości sprzedawanej wody i odprowadzanych ścieków – wyjaśnia prezes IGWP.

Warto przypomnieć, że aktualnie obowiązująca ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, określa ograniczenia dotyczące zmian taryf. Mają obowiązywać przez rok. W tym czasie zmiana taryfy jest dopuszczalna jedynie w przypadku modyfikacji stawek podatku VAT.

– Zmiana ta polega na wyłączeniu wód opadowych i roztopowych z definicji ścieków, stwarzając tym samym wątpliwości co do podstawy prawnej ustalania taryf za wody opadowe i roztopowe – tłumaczy Jakuta. Jak dodaje, w tym zakresie branża wodociągowo – kanallizacyjna liczy na realizację zobowiązania resortu środowiska, złożonego podczas obrad prac podkomisji ds. Prawa wodnego, o uregulowaniu kwestii wód opadowych i roztopowych w planowanej na drugą połowę roku 2017 nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków.

Bowiem brak przychodów z tytułu powyższych opłat – zdaniem Jakuty – może być powodem do cofnięcia dofinansowania unijnego dla projektów realizowanych według Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. W ramach działania 2.1.5. (systemy gospodarowania wodami opadowymi na terenach miejskich) do tej pory odbyły się dwa konkursy, zaś łączna wartość dofinansowania dla 19 przedsięwzięć wyniosła ponad 570 mln zł, przy całkowitym koszcie projektów 888 mln zł. Izba zaznacza, że te przedsięwzięcia w ponad 64 proc. zostały zrealizowane dzięki środkom unijnym.

Portal Samorządowy