Paliwo

Niskie ceny paliw powoli docierają do Kamienia Pomorskiego. Choć utrzymujący się trend spadkowy obserwowaliśmy od dłuższego czasu i np. w Szczecinie można było zatankować za 4,70zł to dopiero kilka dni temu na lokalnych stacjach pękła magiczna granica 5 zł za litr benzyny i oleju napędowego.

W przypadku ON ceny poniżej 5 zł to już standard. Litr oleju napędowego kosztuje obecnie w Polsce średnio 4,85 zł. To najmniej od połowy 2011 r. – wynika z danych firmy analitycznej BM Reflex. Niskie ceny na stacjach to efekt niskich cen ropy naftowej na światowych giełdach – obecnie trzeba za nią zapłacić ok. 80 dolarów za baryłkę. Najtaniej od prawie pięciu lat i aż o jedną czwartą mniej niż na początku tego roku. Według analityków spadki cen są zasługą Amerykanów, którzy zalewają świat tanią ropą ze złóż w łupkach. Pod koniec roku Amerykanie mają już wydobywać 9 mln baryłek ropy dziennie, czyli niemal tyle samo co Arabia Saudyjska czy Rosja.

Zdaniem Grzegorza Maziaka, kierownika zespołu analiz w firmie e-petrol, jest szansa, że za paliwo będziemy płacić jeszcze mniej. Na niektórych stacjach najpopularniejsze paliwa będziemy mogli kupować nawet za ok. 4,5 zł za litr, a średnia cena poniżej 5 zł, powinna utrzymywać się nawet do pierwszego kwartału 2015 r.

Niskie ceny ropy, mogą jeszcze spaść, jeśli po tanich łupkach – pojawi się kolejna innowacyjna metoda pozyskiwania ropy. Amerykanie mocno nad tym pracują. W pierwszych testach przeprowadzonych w Stanach udało się pozyskać ropę z piasków roponośnych, zbijając koszt wydobycia do zaledwie ok. 38 dol. za baryłkę. To realna cena, bo 25-30 dol. za baryłkę płacono za ropę w latach 2000 -2003. A tak niskie ceny ropy oznaczałaby kolejną rewolucję na stacjach benzynowych na całym świecie.