2008 WROCLAW
FOT. MACIEJ SWIERCZYNSKI / AGENCJA GAZETA

Potocznie zwane dopalaczami w polskim prawodawstwie określane jako „środki zastępcze”. To różnego rodzaju produkty zawierające substancje psychoaktywne wykazujące działanie psychoaktywne, a które nie znajdują się w wykazie środków kontrolowanych przez ustawę o przeciwdziałaniu narkoma­nii. Użycie ich ma na celu spowodowanie w organizmie jak najwierniejsze­go efektu narkotycznego substancji zdelegalizowanych.

Nowe narkotyki – dopalacze,  do niedawna sprzedawane legalnie  wydawały się niegroźnymi preparatami, jednak szybko okazało się, że produkty te są narkotykami, zawierającymi w składzie nierzadko po trzy, cztery substancje psychoaktywne, taki miks syntetyków. Występują przeważnie w formie suszu roślinnego, proszków, tabletek, kapsułek, naklejek czy kartoników.  Jest ich sporo coraz więcej. Nowe substancje wprowadzone są do obrotu bez jakichkolwiek wcześniejszych badań nie tylko w zakresie ich  toksyczności, ale i wskazań do ich dawkowania. Wielkim zagrożeniem jest zmienny skład preparatów i często w preparatach zabezpieczonych w jednym miejscu zawartość takich samych opakowań o tej samej nazwie i gramaturze jest różny. Takie sytuacje prowadzą do przedawkowań i w konsekwencji do zatruć. Mogą nie tylko spowodować uzależnienie, ale nawet zabić.

Konsekwencje narkomanii są dziś inne niż dziesięć lat  temu. Nowe narkotyki niszczą ciało i mózg w nieznanej dotąd skali. Do spustoszeń fizycznych dochodzą psychiczne. I jak podkreśla terapeuta uzależnień Donat Kuczewski: Kiedyś jeden na stu miał zaburzenia psychiczne, teraz 99 na stu jest zaburzonych. Dawniej wśród uzależnionych dominowali amatorzy heroiny czy opium, teraz przeważają konsumenci syntetyków. Te uzależniają albo całkowicie wyniszczają organizm już za pierwszym użyciem – ostrzegają autorzy Europejskiego raportu narkotykowego z agencji UE ds. narkotyków (EMCDDA).

OZiPZ PSSE w Kamieniu Pomorskim