DSC09377

W trakcie ostatniego połączonego posiedzenia Komisji, radni opiniowali uchwałę dotyczącą płatności ostatniej raty 493 tys. zł za projekt wodno-kanalizacyjny dla firmy  Carbotech. Ogólny koszt wykonania dokumentacji wyniósł 4 mln 888 tys. zł, a ostateczny termin wywiązania się przez firmę ze swoich zobowiązań był przesuwany kilkukrotnie w przeciągu ostatnich lat. Jak poinformowali na komisji radni, aż dziewięć razy podpisywano aneks. Mimo to, burmistrz nie widzi powodów, aby obciążać konsorcjum karami.

29 lipca 2008 roku gmina Kamień Pomorski zawarła umowę z konsorcjum firm w przedmiocie opracowania kompleksowej dokumentacji projektowo-kosztorysowej na uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej na terenie aglomeracji Kamień Pomorski. Pierwotnie projekt sfinansowany z kredytu przewidywał przebudowę sieci wodno-kanalizacyjnej na terenie gminy za ok. 160 mln złotych, jednak m.in. poprzez podpisywanie kolejnych aneksów w ocenie radnych utracił on możliwość uzyskania dofinansowania całościowo i został etapowany. Projekt dotyczy aglomeracji czyli większości miejscowości gminy Kamień Pomorski. Wyjęte są m.in. Górki Pomorskie, Benice czy Stawno.

O projekcie Carbotechu mówiliśmy kupę lat, projekt został wykonany po terminie, czy wyciągaliście Państwo jakieś konsekwencje z działalności tego konsorcjum. W projekcie narobiono masę błędów. W tamtej kadencji nawet nie zakończyliśmy nad tym prac, bo był taki bałagan w dokumentach Carbotechu. Przez 3 lata nie mogliśmy dojść do ładu z tym na komisji rewizyjnej. Czy oni ponieśli jakieś koszty, w związku z tym, że nie dotrzymano terminu, że przedłużano umowę aneksami? W niektórych wypadkach było to uzasadnione, w niektórych przedłużano umowę pomimo, iż wina leżała po ich a nie po naszej stronie.stwierdził radny Waldemar Latawiec.

W ocenie burmistrza błędy to sprawa, która wydaje się być przeszłością.

Co do zasadności przedłużenia terminu realizacji, była ona oceniana wielokrotnie i ja mogę powiedzieć, że kluczowym tematem, o którym wcześniej Państwa informowaliśmy była realizacja drogi nr 107. Zaważyło to na wykonaniu całego projektu, tyle mam do powiedzenia na ten temat. Można oceniać realizację tego projektu w różny sposób, były trudne momenty, np. w uzyskiwaniu stosownych pozwoleń, ale zakończyliśmy ten projekt uzyskaniem dotacji starał się tłumaczyć burmistrz.

Burmistrz nie potrafił sobie przypomnieć ile podpisano od tego czasu aneksów.

Było ich sporo…poinformował radnych.

Wielokrotnie za to podkreślał, że wynikłe problemy nie leżały po stronie Carbotechu i nie było podstaw do naliczania kar. Czas realizacji przedłużał się Jego zdaniem w związku z projektem przebudowy drogi wojewódzkiej nr 107 a zerwanie umowy wiązałoby się z większymi kosztami, niż zrealizowanie jej z sukcesem jaki do tej pory został osiągnięty. Argumentacja ta jest dość ciekawa, szczególnie w kontekście faktu, że kompletny projekt miał być pierwotnie dostarczony gminie na wiele lat przed rozpoczęciem przebudowy wspomnianej drogi wojewódzkiej nr 107.

Chciałem nadmienić, że projekt zdobył już dotację na ponad 12 mln złotych. Sama wartość projektów realizowanych obecnie to ok. 30 mln zł. – stwierdził Bronisław Karpińskiskorzystaliśmy zarówno z PROWu jak i programu Infrastruktura i Środowisko i nie wykluczam, że jeszcze w tym roku skorzystamy z innego programu, bo one się ciągle pojawiają, także dobrze się stało, że podzieliliśmy projekt i otrzymaliśmy dokumentację na kolejne sołectwa czy kompleksy informował Karpiński.

Ja się bardzo cieszę, że uzyskaliśmy tak wysoką dotację, bardzo za to Pana burmistrza szanuję, natomiast z tego co pamiętam, była przedstawiona opinia inżynierów budownictwa mówiąca o tym, że projekt posiada błędy i nie nadaje się do realizacji. To chyba nie gmina była winna temu, że firma źle przygotowała projekt. Dlatego pytam, czy wyciągnięto jakieś konsekwencje?dopytywał radny Kuryś.

Arkadiusz Kuryś

Na początku 2010r. gminie została przekazana niezależna opinia na temat projektu wodno-kanalizacyjnego wykonana przez Polskie Zrzeszenie Inżynierów i Techników Sanitarnych, Biuro Studiów i Rzeczoznawstwa. Zawarte w niej zapisy okazały się druzgocące dla dokumentu wartego obecnie blisko 5 mln złotych. Według ówczesnej opinii rzeczoznawców, w projekcie nie było miejscowości, w której zaplanowane rozwiązania nie budziłyby zastrzeżeń. W protokołach znalazły się następujące zapisy: „Projekt nieczytelny” lub „ Projekt zupełnie nieczytelny”, „brak zaznaczonych odwiertów na mapach geologicznych”, „brak spisu rysunków”, „brak legendy na rysunkach”, „brak bilansu ścieków”, „brak studzienek do zamontowania przepływomierzy” – to tylko kilka z wymienionych nieprawidłowości, a było ich znacznie więcej. Na prawie każdej końcowej stronie analizy znajdowało się stwierdzenie inżynierów: „na podstawie przedstawionych błędów projekt nie nadaje się do realizacji oraz uzyskuje opinię negatywną.”

To jest ważne pytanie, natomiast firma projektowa, my oczywiście zasięgaliśmy opinii i tam gdzie firma została, gdzie zostały wskazane te błędy, może inaczej bo firma się broniła, twierdząc, że dysponuje takim potencjałem i to jest tylko kwestia sztuki technicznej, wiedzy technicznej i rozwiązania jakie zostanie zaproponowane. Od strony technicznej jako takich błędów nie było, były tylko kwestie szczegółowe. Zostało zastosowane rozwiązanie zdroworozsądkowe, tam gdzie było to wymagane, wprowadzono zmianytłumaczył po swojemu Bronisław Karpiński.

Wiele kontrowersji wzbudziło także opiniowanie przez prawnika projektu uchwały dotyczącej przekazania środków finansowych na gospodarkę wodno-ściekową. Radny Waldemar Latawiec bardzo chciał się dowiedzieć, dlaczego projektu uchwały nie opiniował Przemysław Kaczorowski, radca prawny gminy.

Dlaczego akurat tę uchwałę opiniuję Pan Węgłowski? To było jednorazowe zlecenie? Bardzo chciałbym zobaczyć  umowęstwierdził Waldemar Latawiec.

Zobacz także: Radca prawny gminy członkiem rady nadzorczej spółki wykonującej projekt wodno – kanalizacyjny. Jędrzejewski: „Nie znajduję podstaw do niepokoju” 

– Wyjaśnię to Panu w przerwie, myślę, że warto się skupić na bardziej merytorycznych kwestiachuciął Bronisław Karpiński.

kamienskie.info