Już w ten weekend przed nami zmiana czasu z letniego na zimowy. W nocy z 28 na 29 października przestawimy zegarki z godz. 3 na 2. Zmiana ta jednak nie oznacza wyłącznie dodatkowej godziny snu, ale może wiązać się także z utrudnieniami.

Czas zmieniamy dwa razy w roku – na letni i zimowy. Ten ostatni zmieniamy zawsze w ostatni weekend października. W tym roku zmiana wypada więc na noc z 28 na 29 października. Do czasu letniego wrócimy już na wiosnę. Zmiana nastąpi w nocy z soboty 24 marca na niedzielę 25 marca 2018 roku.

Przejście na czas zimowy dla większości osób kojarzy się przede wszystkim z dodatkową godziną snu. Jednak mimo, że jest to środek weekend, to taka zmiana wiąże się z utrudnieniami. W związku ze zmianą czasu na zimowy osoby, które akurat pracują na zmianę nocną, będą musiały zostać w pracy godzinę dłużej. Jednak zgodnie z Kodeksem pracy, wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną. Oznacza to, że dodatkowa godzina pracy wynikająca ze zmiany czasu powinna zostać potraktowana jako nadgodziny.

Przejście na czas zimowy wiąże się także ze zmianami w systemach informatycznych banków. Banki muszą dostosować swoje serwisy internetowe, w związku z czym niektóre z nich co roku w weekend ze zmianą czasu planują przerwy technologiczne. Klienci banków, które przeprowadzą niezbędne zmiany, zostaną o tym poinformowani w specjalnych komunikatach.

Czas letni i zimowy stosują: Stany Zjednoczone, Kanada, Meksyk, Australia i Nowa Zelandia, a także od niedawna – Kuba. Z kolei w Ameryce Południowej zegarki przestawia się w niektórych regionach Brazylii, Chile, Paragwaju i Urugwaju. W Afryce czas letni stosują Maroko, Libia i Namibia. Zmiany czasu nie stosuje się natomiast w większości krajów Afryki i Bliskiego Wschodu. Czas letni wprowadzili po raz pierwszy Niemcy, a po nich inne państwa walczące w pierwszej wojnie światowej. Stąd jest on niekiedy nazywany „czasem wojennym”.