DSC02393

Przepisy? Pozwolenia? Procedury? Nic nie znaczące drobnostki w aspekcie dobra ogółu. W ocenie starosty Józefa Malca „rozdmuchiwanie” tematu ujawnionej przez nas samowoli, która od ubiegłego tygodnia wykonywana jest bez przekazania środków przez Radę jest w Uninie jest czymś niestosownym.

Przypomnijmy w piątek (25.11) na łamach portalu kamienskie.info ujawniliśmy błyskawiczny proces powstawania chodnika prowadzącego do świetlicy w Uninie. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że decyzję w sprawie przekazania środków na inwestycję Rada Powiatu podejmie dopiero jutro (29.11) na sesji. Temat pojawił się podczas dzisiejszego posiedzenia komisji.

Starosta Józef Malec o całej sprawie dowiedział się z mediów. Zapewniał, że nikt nie podpisał umowy z wykonawcą. – O ile ja czytałem wypowiedź dyrektora Kwiatkowskiego, na jednym z portali bo nie udało mi się z nim skontaktować, to rozstrzygnął wybór wykonawcy i ten wykonawca wszedł, bo zima idzie. Efekt jest taki, że jest to chodnik, na który kolega radny Dubrawski złożył wniosek – stwierdził Józef Malec.

DSC02382

Nad czym będziemy debatowali jutro? Na co Rada ma przeznaczyć jutro pieniądze skoro chodnik już istnieje. Przypominam, że to rada kreuje inwestycje i określa kwoty jakie przeznacza na zadania. Czuję się pomijany jako szeregowy radny przy kreowaniu budżetu – podkreślał Waldemar Dubrawski.

Przybyły na komisję dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych tłumaczył, że wszystko zaczęło się od tego, iż ZDP dokonał zgłoszenia, na które otrzymano brak sprzeciwu od wojewody. – Czekając na sesję która zatwierdzi podział środków wybraliśmy wykonawcę. Mieliśmy cztery oferty. Oferta Pana Derylaka była najniższa. Stwierdził on na własne ryzyko, że ze względu na warunki atmosferyczne wchodzi na budowę. Po publikacji prasowej powiedziałem mu, że tak nie powinno się odbywać. Stwierdził, że ryzykuję i nie będzie czekał – poinformował Marcin Kwiatkowski.

DSC02379

Waldemar Dubrawski, którego głos był niestety odosobniony w Radzie podkreślał, że sam zabiegał o budowę chodnika w tym miejscu, jednak wciąż pozostaje wiele pytań. – Jak można było zrobić zapytanie ofertowe, skoro nie było kwoty zatwierdzonej przez Radę. W tej sprawie poproszę podczas sesji o opinię radcy prawnego – zakończył.