Konferencja

Sprawa łamania ustawy antykorupcyjnej przez Prezesa Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i niewyciągnięcie konsekwencji przez burmistrza to w ocenie Pawła Piskorskiego kompromitacja władz Kamienia Pomorskiego. – Bezczelność łamania prawa w tym zakresie i parasol ochronny, który nad tą sytuacją jest stwarzany przez władze wyższego szczebla, wymaga od nas interwencji i głośnego mówienia o tym. – podkreślił podczas specjalnie zwołanej w tej sprawie konferencji prasowej Paweł Piskorski, kandydat „Europy Plus Twój Ruch” okręgu lubusko-zachodniopomorskiego do Europarlamentu.

Prezes PGK w Kamieniu Pomorskim pełnił równocześnie funkcję dyrektora podobnego przedsiębiorstwa w Kołbaskowie, prowadził również działalność gospodarczą czym naruszył ustawę antykorupcyjną, dodatkowo nie składał oświadczeń majątkowych twierdząc, że Spółka, którą kieruje nie jest spółką gminną. O całej sytuacji wiedział burmistrz, była ona nagłaśniana w mediach, wypowiadał się w tej sprawie wojewoda piętnując tą sytuację a mimo to w dalszym ciągu nikt nie zdecydował się wyciągnąć konsekwencji od Pana Guranowskiego z tych działań. Kogo ta ustawa ma dotyczyć ustawa (antykorupcyjna przyp. red) ? Czy zwykłych ludzi popełniających drobne przestępstwa, czy została ona stworzona dla elit w tym elit samorządowychdopytywał w trakcie konferencji prasowej Marek Świderski

Dwa lata ujawniania nieprawidłowości przez portal kamienskie.info doprowadziły do tego, że Adrian Guranowski przestał być dyrektorem  PGK w Kołbaskowie, zrezygnował z funkcji członka Rady Nadzorczej Spółdzielni Socjalnej „Warcisław” oraz jak wynika z KRS-u zlikwidował działalność gospodarczą.

Poziom kompromitowania się kamieńskiej władzy w sprawie Prezesa Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej sięgnął zenitu w lipcu 2013 roku. Wtedy to zastępca burmistrza oświadczył, że gmina nie będzie domagała się zwrotu wynagrodzenia od Adriana Guranowskiego mimo, iż ten nie składał oświadczeń majątkowych, gdyż Spółka, którą zarządza… nie jest spółką gminną. Odmiennego zdania były Sądy oraz Wojewoda Zachodniopomorski.

– Z mojej perspektywy, osoby, która spotykała się wielokrotnie z tego typu problemami lokalnymi chciałbym powiedzieć, że w Kamieniu ta sytuacja narosła do rozmiarów skandalicznych. Jednocześnie bezczelność łamania prawa w tym zakresie i parasol ochronny, który nad tą sytuacją jest stwarzany przez władze wyższego szczebla wymaga od nas interwencji i głośnego mówienia o tym. Wszyscy urzędnicy publiczni są zobowiązani do składania tego typu oświadczeń. Wielu z nas, w tym ja wielokrotnie, w takich publicznych rolach: zasiadając w parlamencie czy samorządzie tego typu kontrole przechodziło. Natomiast sytuacja, w której ustawę łamie się w tak oczywisty sposób, w tak ewidentny i powiedziałbym bezczelny, wymaga nagłośnieniapodkreślił Paweł PiskorskiW normalnej procedurze, gdybyśmy mówili o takim przypadku, abstrahując od miejsca w którym się to dzieje, powinny wkroczyć służby publiczne w postaci Centralnego Biura Antykorupcyjnego, wojewoda jako organ nadzorujący samorząd oraz powinna to być sprawa kompromitująca władze samorządowe. Do tego stopnia, że one drugi raz wstydziłyby się ubiegać o mandat wyborczy. Służba publiczna jaką jest CBA nie podlega ministrowi tylko jest nadzorowana przez Prezesa Rady Ministrów, mam wrażenie, że tutaj ten parasol ochronny, parasol Platformy istnieje. W innych znacznie błahych przypadkach CBA wszczyna takie postępowanie, nagłaśnia je, piętnuje działania różnych osób. Czasami okazuje się, że były to działania nieoparte na faktach natomiast tutaj, kiedy mamy do czynienia z oczywistą sprawą i jednoczesnym niepodjęciem działania, jest to rzecz na tyle twarda, że kompromituje władze samorządowe w Kamieniu Pomorskim.

– Radni klubu Nasza Gmina wielokrotnie zgłaszali uwagi i wątpliwości dotyczące problemu prezesa PGK, jednak zostało to do dnia dzisiejszego bez echa. Mam nadzieję, że nagłośnienie tego procederu w mediach pozwoli nam to rozwiązać – powiedział w rozmowie z redakcją kamienskie.info Stanisław Kuryłło, przewodniczący opozycyjnego Klubu Radnych „Nasza Gmina”.

Przypomnijmy, co w tej sprawie mówi prawo. Niezłożenie oświadczenia majątkowego przez osobę zarządzającą spółką gminną powoduje utratę wynagrodzenia za okres od dnia, w którym powinno być złożone oświadczenie do dnia złożenia oświadczenia. Jeżeli osoba zarządzająca spółką nie złoży oświadczenia, właściwy organ odwołuje ją albo rozwiązuje z nią umowę o pracę najpóźniej po upływie 30 dni od dnia, w którym upłynął termin do złożenia oświadczenia. Rozwiązanie umowy następuje w trybie dyscyplinarnym. W przypadku Adriana Guranowskiego nic takiego nie miało miejsca. Nie utracił on ani złotówki z wynagrodzenia, a został odwołany z funkcji na wezwanie wojewody po naszych interwencjach. Dodatkowo, jak poinformował nas burmistrz, odwołanie to zostało dokonane w trybie zwykłym a nie dyscyplinarnym, natomiast po odwołaniu, tego samego dnia, powołano łamiącego prawo prezesa Guranowskiego na tę samą funkcję.

Paweł Ukraiński
kamienskie.info