1

W ubiegłą sobotę 19 marca 2016 r. doniosły Jubileusz 100. urodzin obchodziła Pani Zofia Nahorska z Recławia. Piękną uroczystość dla Jubilatki, która odbyła się w świetlicy wiejskiej w Recławiu, przygotowała rodzina Pani Zofii. Z tej okazji  życzenia Jubilatce złożył ze strony samorządu burmistrz Wolina Eugeniusz Jasiewicz, sołtys Recławia Waldemar Judkiewicz oraz radny Rady Miejskiej  w Wolinie Robert Lemza – krewny Jubilatki.

Uroczystość rozpoczęto Mszą Św. prowadzoną przez ks. proboszcza Leszka Koniecznego. Po mszy rodzina, bliscy znajomi oraz zaproszeni goście złożyli gratulacje dostojnej Jubilatce oraz wręczyli kwiaty i upominki. Burmistrz Wolina odczytał życzenia urodzinowe dla Jubilatki przesłane przez Prezesa Rady Ministrów panią Beatę Szydło oraz życzył Jubilatce kolejnych 100 lat życia, dużo zdrowia, dobrego samopoczucia oraz pogody ducha. Sołtys Recławia przyłączając się do życzeń, wręczył Pani Zofii wiązankę kwiatów w imieniu swoim oraz mieszkańców sołectwa. Do serdecznych życzeń przyłączył się radny Robert Lemza. Dalsza część uroczystości odbyła się w miłej, rodzinnej atmosferze.

4

Pani Zofia Nahorska urodziła się 20 marca 1916 r. w Sankt Petersburgu. Tam mieszkała z rodzicami do 1918 r. Po wybuchu Rewolucji Październikowej cała rodzina wyjechała na wieś do wujka. Tam ukończyła szkołę podstawową i w 1938 roku w wieku 22 lat wyszła za mąż za Wincentego Nahorskiego. Razem z mężem pracowała w gospodarstwie rolnym jego rodziców. W 1940 roku cała rodzina Pani Zofii została wywieziona w głąb Rosji w okolice Nowosybirska. Tam była zmuszona do bardzo ciężkiej pracy w niskich temperaturach przy wyrabianiu cegły i jej załadunku na wagony – dzisiejszą „pamiątką” po tamtej pracy ponad siły – to zwyrodniałe dłonie. Na Syberii Pani Zofia urodziła dwóch synów: Stanisława i Władysława. Po zakończeniu II wojny światowej w 1946 r. Pani Zofia z mężem i dwójką dzieci przyjechała do Polski na ziemie zachodnie, do Recławia gdzie objęli gospodarstwo rolne.

2

Pani Zofia Nahorska wspólnie ze zmarłym w 1974 roku mężem Wincentym wychowali  trzech synów: mieszkającego w Wolinie Stanisława, Władysława – mieszkańca Myśliborza i nieżyjącego od 1971 r. Jana oraz córkę Helenę – mieszkankę Mrozów k/Warszawy. Dochowała się trzech wnuczek i dwóch prawnuków. Jubilatka pomimo tak ciężkich i bolesnych doświadczeń życiowych cieszy się dobrym zdrowiem. Mieszka w Recławiu otoczona szacunkiem i życzliwością sąsiadów oraz codzienną serdeczną opieką rodziny. Uprawia przydomowy ogródek, a z jego plonów wyrabia domowe przetwory.