„Piknik pod Lipą” – pod taką nazwą Stowarzyszenie „Nasz Dziwnów” przygotowało plenerową imprezę, która w dniu dzisiejszym odbywała się przy skrzyżowaniu ulic Mickiewicza i Małej. Malowniczy skwerek, który otacza znajdującą się tam wiekową lipę, a także prowadzącą do parku alejkę wypełniły dzisiaj liczne stoiska i stragany.

Degustacja win, szereg rodzajów ciast, rękodzieło, pamiątki czy grill – każdy zainteresowany (a tych nie brakowało) mógł tutaj znaleźć coś interesującego i godnego uwagi. Inicjatorami tego wydarzenia są członkowie Stowarzyszenia „Nasz Dziwnów”, które od minionego roku działa na terenie gminy.

Naszym celem jest działalność, która skupia się na aktywizacji lokalnej społeczności. Chcemy, aby gmina się rozwijała, aby potencjał, który tkwi w naszych mieszkańcach, dało się przełożyć na wspólne przedsięwzięcia. Innymi słowy – staramy się łączyć i skupiać wokół siebie tych wszystkich, którym zależy na jak najlepszym postrzeganiu gminy, na poprawie warunków życia, na społeczno-gospodarczym rozwoju – mówi prezes stowarzyszenia, p. Emilia Szafran.

Takimi inicjatywami jak ta – mówi dalej – chcemy po pierwsze Dziwnowem zainteresować. I nie mamy tu na myśli tylko turystów, ale tak samo dla nas ważnych mieszkańców. Po drugie, chcemy pokazać, że tzw. oddolne inicjatywy nie muszą zaczynać się i kończyć na pomyśle. Nasz piknik jest najlepszym dowodem na to, że można przejść od przysłowiowych słów do czynów.

Zaś po trzecie i chyba najważniejsze – jeśli każdy z nas odrobinę się zaangażuje, to efektem są m.in. takie jak to wydarzenia. To tworzy pewną wspólnotę, a m.in. o to nam, tj. stowarzyszeniu, chodzi. Razem możemy po prostu więcej. Na pytanie o to, jakie są dalsze plany stowarzyszenia, p. Szafran odpowiedziała:

Teraz mogę tylko powiedzieć jedno – z pewnością będzie o nas słychać. Pomysłów nie brakuje, ale też wszystko co robimy, staramy się dopasowywać do posiadanych możliwości. Z każdym przedsięwzięciem w które się angażujemy czy które organizujemy, czujemy się mocniejsi, bardziej doświadczeni, a wspólne działanie zaczyna nam sprawiać coraz więcej satysfakcji.

W sympatyczną atmosferę pikniku wpisała się także pogoda, która choć momentami wietrzna i z zachmurzeniami, przyciągnęła „Pod Lipę” wielu mieszkańców oraz gości. Nie zabrakło także akcentów skierowanych do dzieci. Zabawa kolorowym spadochronem, animowana przez klauna, była dla najmłodszych oraz rodziców bardzo wesołym przeżyciem. Kolejny spotkanie pod lipą, najpewniej za rok.