Jest decyzja – PiS zapowiedziało w czwartek złożenie w Sejmie poselskiego projektu ustawy, zakładającego utworzenie funduszu, przeznaczonego na rozwój dróg gminnych i powiatowych. Środki na ich budowę pochodziłyby z nowego podatku drogowego, który byłby wliczony w cenę paliwa. Podwyżka miałaby wynieść ponad 20 gr.

„Mam przyjemność poinformować, że składamy poselski projekt ustawy o funduszu dróg samorządowych” – oświadczył poseł Zbigniew Dolata (PiS) na konferencji w Sejmie.

Jego zdaniem, drogi samorządowe, są „mocno niedoinwestowane”. „Bardzo sprawnie rozwija się w Polsce sieć autostrad i dróg ekspresowych, ale znacznie gorzej jest z drogami samorządowymi” – ocenił. Jak mówił, powstanie projektu ustawy to między innymi efekt starań samorządowców, którzy „domagali się jakiegoś mechanizmu, który powodowałby polepszenie jakości dróg”. „Na drogach gminnych i powiatowych rocznie dochodzi do blisko połowy wszystkich wypadków (…) Stąd właśnie ten projekt ustawy” – podkreślił.

Bogdan Rzońca (PiS) mówił, że środki w nowym funduszu pochodziłyby z „nowej daniny, w postaci opłaty drogowej”, która byłaby wliczona w cenę paliwa. Dodał, że jest to projekt poselski, a nie rządowy, bo „projekt poselski jest szybszy”. „Chcielibyśmy bardzo szybko przez komisję sejmową i przez Sejm przeprowadzić ten projekt ustawy, tak żeby można było jeszcze w tym roku stworzyć ten fundusz i przesłać te pieniądze, które będą w tym funduszu do samorządów, żeby stan infrastruktury się poprawiał” – powiedział poseł.

Rafał Weber (PiS) zaznaczył, że w projekcie ustawy będzie też zapis o „specjalnej preferencji dla uboższych gmin i powiatów”.

„Tam gdzie dochód na jednego mieszkańca gminy czy powiatu nie będzie przekraczał 50 proc. średniej krajowej, te samorządy będą mogły liczyć na preferencje w wysokości 80 proc. dotacji na remont bądź budowę dróg gminnych lub powiatowych. To wyjście naprzeciw oczekiwaniom samorządów, które od lat podkreślały, że muszą wyrównać swoje szanse gospodarcze i równać do tych regionów, które są lepiej rozwinięte” – mówił.

Podkreślał, że dzięki nowym drogom, samorządowcy zyskają też tereny pod inwestycje.