DSC04271

Radni z gminy Kamień Pomorski podczas dzisiejszego połączonego posiedzenia komisji pozytywnie zaopiniowali projekt uchwały zezwalający burmistrzowi zwiększenie corocznego kredytu odnawialnego o kwotę miliona złotych. – Nie sięgniemy po te środki, jeżeli nie będzie to potrzebne. Z racji toczących się postępowań Sądowych w budżecie zabezpieczyliśmy kwotę 300 tys. zł. Przy obecnej ilości roszczeń oraz kolejnych wniosków, które wpływają mam wątpliwości czy uda nam się zmieścić w tej sumie – mówił Stanisław Kuryłło.

W trakcie komisji poinformowano, że po ubiegłorocznym wyroku, jaki potwierdził winę dwójki urzędników w związku z pożarem, każdego tygodnia w Sądzie Rejonowym w Kamieniu Pomorskim jak i Sądzie Okręgowym w Szczecinie odbywają się dwie a nawet trzy sprawy związane z odszkodowaniami.

Cały czas staramy się analizować kwoty roszczeń jakimi będziemy obciążeni. Według wstępnych kalkulacji mogą one sięgnąć z odsetkami około 10 mln złotych. Po dwóch prawomocnych wyrokach, które zostały zasądzone można powiedzieć, że to wszystko oscyluje w granicy 50% kwoty wnioskowanej. Nie uciekniemy od tego, ale staramy się minimalizować te kwoty gdyż z całym szacunkiem dla tragedii która się wydarzyła, wszyscy poszkodowani otrzymali od gminy Kamień Pomorski i innych darczyńców bardzo duże wsparcie – podkreślał Stanisław Kuryłło.

Gmina Kamień Pomorski stara się rozmawiać bezpośrednio z poszkodowanymi oraz osobami bliskimi, którzy oczekują odszkodowań. – W wielu przypadkach zadośćuczynienia utrzymują osoby, które mieszkały w danych lokalach oraz członkowie rodzin. Niestety kodeks cywilny zakłada możliwość wypłacania środków osobom niedotkniętym bezpośrednio tragedią – poinformował zastępca burmistrza Leszek Szefliński.

Po orzeczeniu każdego z wyroków, gmina ma około sześciu tygodni na uregulowanie roszczeń, po tym czasie sprawę przejmuje w swoje ręce komornik. Głównym argumentem używanym przez samorząd jako linia obrony przed Sądami jest ogrom pomocy jaką gmina przez ostatnie lata poświęciła na pogorzelców.

————————————————————————-

Komentarz redakcji:

Pożar jaki 13 kwietnia 2009 roku wybuchł w Kamieniu Pomorskim był niewątpliwie ogromną tragedią, która na stałe wpisała się w historię naszego miasta. Już kilka dni po tym wydarzeniu do miasta docierała pomoc z najdalszych krańców naszego kraju. W akcję pomocy zaangażował się m.in. Caritas czy Wojewoda Zachodniopomorski, który przekazał na pomoc poszkodowanym działkę w Łukęcinie.

Zobacz także: Przeżyli ogień. Utoną w długach? Pogorzelcy z Kamienia sześć lat po pożarze

Według danych sporządzonych przez urzędników z kamieńskiego ratusza, na różnego rodzaju formy pomocy w latach 2009-2010 wydatkowano łącznie 3 mln 292 tys. zł, z czego: 2 mln 170 tys. zł pochłonęły zasiłki; 62 tys. zł – pomoc psychologiczna; 223 tys. zł – usługi m.in. wynajem mieszkań, transport, opłaty za energię elektryczną; 242 tys. zł – zakup wyposażenia mieszkań; 131 tys. zł – remont mieszkań; 4 tys. zł – turnus rehabilitacyjny; 46 tys. zł – dofinansowanie kosztów pogrzebów; 108 tys. zł – leczenie i rehabilitacja; 120 tys. zł – odszkodowania; 70 tys. zł – zasiłek na uszczerbek na zdrowiu; 675 tys. zł – rekompensaty za utratę członka rodziny; 100 tys. zł –  wyposażenie dla dzieci, opłaty za przedszkole. Co najważniejsze, pogorzelcy otrzymali nowe mieszkania w blokach wybudowanych przy ulicy Kornela Makuszyńskiego w Kamieniu Pomorskim – koszt inwestycji wyniósł 5,5 mln złotych.

To jednak okazuje się niewystarczające. Żeby spełnić kolejne roszczenia i wypłacić odszkodowania, których oczekują osoby zupełnie niezwiązane starające się wzbogacić. Dziś bowiem po roszczenia wobec samorządu zgłaszają coraz dalsi członkowie rodzin poszkodowanych w pożarze – wujkowie, ciotki czy kuzynostwo. Kamień Pomorski będzie musiał zadłużać się dalej, za co zapłacimy my wszyscy.