DSC08554

Co dalej z wolińskim sekretarzem przyłapanym na jeździe, na podwójnym gazie? – dopytują nieustannie nasi Czytelnicy. Choć od słynnej akcji „Trzeźwy poranek” prowadzonej przez Policjantów z Komendy Powiatowej w Kamieniu Pomorskim minęło siedem miesięcy, to jak informuje rzecznik Sądu Okręgowego – nie wyznaczono nawet terminu pierwszej rozprawy.

Akt oskarżenia wpłynął pod koniec roku. W ciągu 2 tygodni zostanie wyznaczony termin rozprawy – informuje Rzecznik Prasowy Sądu Okręgowego w Szczecinie, sędzia Michał Tomala.

Choć Burmistrz Wolina poproszony ponad pół roku temu o komentarz stwierdził stanowczo, że w przypadku potwierdzenia się informacji – postępowanie w takich wypadkach regulują stosowne zapisy prawne, to póki co woliński sekretarz ma się dobrze. W tym momencie wskazać należy, że jednym z kryteriów naboru na stanowisko sekretarza w gminie Wolin była nieposzlakowana opinia – czego o osobie, która „wydmuchała” 0,66 promila, traktowane jako przestępstwo raczej nie można powiedzieć.

W tym tempie, wokanda może zostać wyznaczona np. w marcu lub kwietniu. Kto wie czy nawet nie później, a przypomnijmy 23 czerwca minie rok od ujawnienia przez policję jazdy Romana Pawłowskiego „na podwójnym gazie”. Biorąc pod uwagę różnego rodzaju wypadki losowe, ewentualne choroby Sądu czy fakt, że w wakacje nie odbywają się żadne rozprawy – przy wariancie optymistycznym sprawa może zakończyć się np. pod koniec 2016 roku. Dzięki działaniu polskiego wymiaru sprawiedliwości oraz pobłażliwości swojego szefa, Roman Pawłowski nie tylko może w dalszym ciągu pobierać spokojnie wynagrodzenie w tym okresie, ale także szczycić się nabytym doświadczeniem zawodowym.