hejt

„Powinno was się zamykać w obozach koncentracyjnych” – pisze w internecie anonimowy autor o emigrantach z Syrii, „ty durna babo” – kolejny komentarz znajdujemy na lokalnym ogródku o kandydatce do sejmu. Zwykli ludzie gorzej znoszą hejt w internecie, politycy już się przyzwyczaili, lecz zamierzają z nim walczyć. Posłanka ze Świnoujścia Ewa Żmuda-Trzebiatowska mówi: dyskusja tak, różnice w zdaniach wskazane, obrażanie innych ludzi – stanowczo nie.

– Jako parlamentarzystka mam obowiązek skomentować i zająć stanowisko w związku z ogromną falą nienawiści, jaka przelewa się w Internecie – mówi Ewa Żmuda Trzebiatowska.

Media społecznościowe i anonimowe wpisy na portalach ogarnął hejt, czyli wpisy pełne, delikatnie mówiąc, niechęci wobec innych, często połączone z pragnieniem, żeby tym innym stała się krzywda.

Ludzie uprawiający nienawiść w Internecie nie prowadzą rzeczowej dyskusji, ale posługują się manipulacją, pomówieniami, inwektywami. Niestety, hejterzy którzy zawładnęli Internetem mają wpływ na opinię publiczną, a przecież na nienawiści nie zbudowano niczego dobrego i nie spodziewajmy się niczego dobrego po ludziach, którzy swoje życie opierają na nienawiści do innych, w tym do ludzi o innej karnacji skóry.

– Wpływ hejterów można też zauważyć w polityce. Zdumiewał nasileniem w trakcie kampanii prezydenckiej w stosunku do Bronisława Komorowskiego, wtedy skala pomyj jaka została wylana w Internecie sięgała zenitu – uważa posłanka. Z racji pełnienia funkcji publicznej sama jestem często obiektem ataków nienawiści, ale wychodzę z założenia, że hejt to wynik cynicznej gry politycznej, albo działania ludzi niespełnionych w życiu, rekompensujących sobie w ten sposób niepowodzenia życiowe – dodaje E. Żmuda-Trzebiatowska.

Nienawiść w Internecie powinna być bezwzględnie tępiona, to nasza powinność w walce ze złem, bo hejt to zło. Nienawiść w Internecie potrafi zniszczyć człowieka i nawet pchnąć go do samobójstwa. Wg badań, co piąty nastolatek jest obiektem ataku nienawiści, a młodzi ludzie uczą się od dorosłych. Nie tak dawno było głośno o 14-letnim Dominiku, który padł ofiarą nienawiści. Poniżany, obrażany, upokarzany w szkole i w Internecie chłopiec popełnił samobójstwo.

– Jako rodzicie, nauczyciele, ludzie odpowiedzialni za młode pokolenie i użytkownicy sieci powinniśmy reagować na objawy agresji czy nienawiści, które są często, ale nie tylko, udziałem ludzi młodych. To nasz ludzki obowiązek, to wyraz naszego człowieczeństwa – dodaje na koniec Żmuda-Trzebiatowska.

Wojtek Basałygo