Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zawitali do Międzyzdrojów. – Jesteśmy tutaj po to, aby nareszcie zauważono ten region, ziemię Zachodniopomorską. Myślę, że powoli się to dzieje – podkreślał na wstępie poseł Artur Szałabawka.

Było o podziale administracyjnym, czy powrocie Międzyzdrojów do powiatu świnoujskiego. – Wymagałoby to reformy administracyjnej w całym kraju. To poważne zmiany niosące za sobą poważne konsekwencje. Tak samo ze sprawami ustroju Sądów, też nie można tego co jakiś czas zmieniać. Jeżeli będzie oddolny nacisk, jeżeli przyjdzie ten czas za rządów PiS, aby dokonać szczególnej zmiany i korekty administracyjnej być może możemy do tematu powrócić – stwierdził Leszek Dobrzyński.

Było także o wyborach samorządowych. Posłowie niestety nie potrafili odpowiedzieć na pytanie jaki sens ma powoływanie powiatowych komisarzy wyborczych. Nie potrafili także wyjaśnić jaki sens ma ograniczanie możliwości kandydowania burmistrzom do gminy, które zamieszkują a zezwalanie na start z całego województwa obojętnie w jakiej gminie. Co ciekawe w ocenie posła Leszka Dobrzyńskiego nie ma potrzeby przeprowadzenia ogólnokrajowych konsultacji, bo dyskutuje się o tym od 10 lat.

Procedowanie przebiega normalnym trybem sejmowym. Na przykładzie ostatnich wyborów wiemy, że coś dzieje się nie tak, ale nie potrafimy złapać złodzieja za rękę. Spróbujmy, bo zawsze zmiany budzą sporo kontrowersji i wszystko można oprotestować – podkreślał Dobrzyński.

To o tyle ciekawe, że zwycięzcą ostatnich wyborów samorządowych było Prawo i Sprawiedliwość. W trakcie spotkania podnoszono też kwestię działania prokuratury. – Zgłaszałem do prokuratury sprawę umarzania podatków. Choć powinno być to zabezpieczone na mieniu, to jednak tak się nie robiło. Sprawa jest ewidentna, a CBA i prokuratura nie dostrzega problemu – podnosił Kazimierz Solarz.

Czyszczenie do kości, tylko to może nas uratować jako obywateli bo to szacunek dla Państwa. Każdy urzędnik, burmistrz, polityk, działacz, musi przestrzegać prawa. Jeśli wedle Pana nastąpiło złamanie prawa, nasze biura są otwarte – stwierdził Dobrzyński.

Na spotkaniu było także o wojskowości. W ocenie posła Dobrzyńskiego skandalem jest mówienie, że Wojska Obrony Terytorialne, to prywatna armia Prawa i Sprawiedliwości. – Lepiej, żeby wojska były na miejscu, gdzie znają każdy krzak, każdy przesmyk, każde przejście tak jak Ochotnicza Straż Pożarna, która zawsze jest pierwsza na miejscu. To wojska, które mają być zapleczem, zawsze być na miejscu i zainterweniować (…) Trwa odbudowywanie polskiej armii. Jesteście z wybrzeża, znacie Państwo stan polskiej armii.