Radosław DrozdowiczCzłonkowie Komisji Rewizyjnej nie rozpatrzyli skargi Jolanty Janik skierowanej do Rady Powiatu przez Regionalną Izbę Obrachunkową, w kwestii nieotrzymania dotacji na prowadzenie Szkoły Specjalnej Przysposabiającej do Pracy. Szkoła działa od ponad roku, ale do dzisiaj nie otrzymała należnych jej za 2013 rok ponad 200 tys. zł, mimo, iż jak okazało się w trakcie dzisiejszej Komisji środki te były policzone na uczniów  i ujęte w puli przekazanej przez Ministerstwo Edukacji na funkcjonowanie oświaty w powiecie.

Sprawa rozpoczęła się latem 2012 roku, kiedy PSOUU postanowiło rozszerzyć swoją działalność powołując do życia Szkołę Specjalną Przysposabiającą do Pracy. Była to wola rodziców, aby dzieciom, które kończyły edukację w Ośrodku Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczym, gdzie jest realizowany pierwszy i drugi etap kształcenia zapewnić możliwość dalszej edukacji.

Taka działalność została podjęta na początku sierpnia. Koło złożyło komplet dokumentów do wpisu do ewidencji placówek niepublicznych. Starosta winien wykonać czynności określone przepisami, nie mają one charakteru arbitralnego tylko materialno-techniczne. Wpis do ewidencji został wydany pod koniec sierpnia 2012 roku. Szkoła rozpoczęła działalność, jako szkoła ponadgimnazjalna, niepubliczna bez uprawnień szkoły publicznejpoinformowała Janina Krzysztofik inspektor Wydziału Edukacji zajmująca się tematem od miesięcy.

Następnie Szkoła rozpoczęła starania o nadanie uprawnień szkoły publicznej. Po złożeniu kompletu dokumentów i nadesłania materiałów uzupełniających, kurator oświaty pod koniec lutego 2013 roku wydał pozytywną opinię na temat spełniania wymogów szkoły by uzyskać uprawnienia szkoły publicznej.

Zgodnie z przepisami na dzień 30 września 2012 roku szkoła złożyła sprawozdanie do Systemu Informacji Oświatowej. Placówka wykazywana była  we wszystkich dokumentach dotyczących jednostek oświatowych, jednak bez uprawnień nie była wykazywana w raporcie subwencyjnym. Szkoła funkcjonowała spełniając wszelkie wymogi.

Obecny na posiedzeniu komisji wicestarosta Drozdowicz, najwyraźniej nieprzygotowany lub niezorientowany trzymał się swojej wersji w temacie i starał się udowadniać, iż placówce prowadzonej przez PSOUU pieniądze się nie należały w 2013 roku. Jego zdaniem Zarząd zrobił wszystko, aby dotacja została przyznana. Podkreślał przez cały czas dobrą wolę Zarządu, który po powstaniu Szkoły przekazywał od września do grudnia 2012 roku po 1000 zł (pięciu uczniów – na każdego 200 zł). W 2013 roku szkoła nie dostała ani złotówki.

Wykazaliśmy dobrą wolę i wystąpiliśmy do Ministerstwa dla Pani o zwiększenie zadań oświatowych. Niestety nie dostaliśmy tych pieniędzy, powiedziano, że zwiększenia zadań nie mastwierdził Radosław DrozdowiczTo co my możemy zrobić?

Dlaczego Starostwo nie otrzymało dodatkowych środków na placówkę Jolanty Janik z tytułu zwiększenia zadań?

Subwencja na 2013 rok została obliczona, na podstawie danych SIO z 30 września 2012 roku. Kontrola stanu oświaty przeprowadzona 31 marca 2013 roku wykazała, iż niektóre z placówek oświatowych wykazały zbyt dużą liczbę uczniów. Jakie placówki podały zawyżoną liczbę uczniów? O to radni nie dopytali. Z dalszej dyskusji wynikło jednoznacznie, iż powstała różnica została pokryta ze środków, które Ministerstwo jednak przeznaczyło na naukę uczniów będących w… Szkole prowadzonej przez Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym.

Czyli rozumiem z tego tyle, że gdyby nie było Stowarzyszenia i dzieci, na które otrzymywaliśmy po kilka tysięcy złotych na każde musielibyśmy zwrócić subwencję? W innej Szkole spadła ilość uczniów, a my jako powiat wykazaliśmy uczniów ze Stowarzyszenia i dlatego nie zmniejszono nam tej pulistwierdził radny Sebastian Mamzer obecny jako gość na posiedzeniu Komisji Rewizyjnej, gdyż nie jest jej członkiem.

Do końca posiedzenia Komisji sprawy nie komentował już Radosław Drozdowicz. Wyraźnie zdziwiony podsumowaniem dyskusji i wynikłym wnioskiem końcowym, który obalił wszystkie dotychczasowe Jego twierdzenia w sprawie.

Ile mniej subwencji otrzymałby powiat gdyby nie PSOUU? W związku z tym, iż dofinansowanie na jedno niepełnosprawne dziecko wynosi ok. 4800 zł, według wyliczeń Jolanty Janik dokonanych na Komisji, za 2013 rok byłoby to bardzo duża kwota, bo kilkaset tysięcy złotych.

Co dalej?  

Sprawa będzie miała swój dalszy ciąg na posiedzeniu Komisji Rewizyjnej. Oprócz tego, zgodnie z sugestiami radnych, Jolanta Janik, będzie starała się dojść do porozumienia z Zarządem w sprawie należnych jej środków.

– Jeżeli nie uda nam się dojść do porozumienia, sprawa znajdzie swój finał w sądzie, gdzie oprócz kwoty bazowej Stowarzyszenie będzie domagało się także odsetek – stwierdziła Jolanta Janik.

kamienskie.info