Byli i obecni mieszkańcy Kamienia Pomorskiego, goście z miast partnerskich oraz osoby uczestniczące w wydobyciu i jego dokumentowaniu wzięły udział w dzisiejszej wystawie – „Ocalony od zapomnienia. Historia wydobycia wraku XIX-wiecznego żaglowca odkrytego u wybrzeży Bałtyku”. – Wydawało się, że nie ma takiej siły, która ruszyłaby tego kolosa z miejsca. Okazało się, że siły natury są mocniejsze niż wyobrażenia. Statek wybrał się w swoją ostatnią podróż na zachód, a jego stępka przepłynęła 3 kilometry. Przed nami olbrzymia praca, bo elementy trzeba zakonserwować ale będzie to bardzo fajna i cenna atrakcja dla gminy – zaznaczyła przedstawicielka Urzędu Ochrony Zabytków. 

Wykonaliśmy datowanie drewna z tego wraku. Wyszło nam, że jest to dębina ścięta około połowy XIX wieku. Ciekawostką jest fakt, że nie wiadomo skąd dokładnie pochodziło drzewo. Nie udało nam się wykonać datowania metodą dendrochronologiczną. Na pewno nie pochodzi z basenu morza śródziemnego. Podejrzewam, że z okolic Francji – tłumaczyła Paulina Kubacka z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.

Obiekt był najprawdopodobniej żaglowcem typu „ketch”. Był to prawdopodobnie frachtowiec. Konstrukcja żaglowca w części zachowanej przydennej jest charakterystyczna dla dużych jednostek pływających w XIX wieku.

Są tu wszystkie osiągnięcia techniczne zastosowane, które zostały wymyślone w trakcie rozwoju budownictwa okrętów drewnianych. Będzie to można to dokładnie prześledzić i obejrzeć, kiedy złożymy statek. Należy to podkreślić, że tego typu obiekty były budowane według schematów stosowanych przez poszczególne stocznie. To co obecnie wiemy o budownictwie okrętowym wiemy jedynie ze schematów i dokumentacji archeologicznej. Rzadko kiedy można to prześledzić na konkretnym przykładzie, który możemy obejrzeć z bliska. Dlaczego tak się dzieje? Drewno z takich okrętów było bardzo cenne. Do zbudowania dużych statków wykorzystywano drewno nawet z kilku tysięcy dębów więc elementy były wykorzystywane wtórnie. Jeżeli zdarzało się coś niespodziewanego to statki tonęły najczęściej na dużej głębokości. Ich wyciągnięcie jest przedsięwzięciem skomplikowanym i bardzo kosztownym więc się tego nie robi. Stąd niewiele jest dużych żaglowców, które możemy obejrzeć na żywo. Ten który będzie eksponowany w Kamieniu Pomorskim będzie jednym z przykładów – zaznaczyła przedstawicielka Urzędu Ochrony Zabytków.

Paulina Kubacka podkreślała wdzięczność konserwatora zabytków w stosunku do gminy Kamień Pomorski, która podjęła się wydobycia wraku. – Kiedy Pan Grzegorz Kurka się do nas zgłosił w październiku z taką informacją, że chce wyciągnąć wrak to dopytywaliśmy kilkukrotnie czy chcą to zrobić gdyż to ogrom prac i kosztów. 

Wrak zalegał na plaży w Międzywodziu przez wiele lat w strefie brzegowej pomiędzy Dziwnowem a Międzywodziem. Był on wielokrotnie inwentaryzowany i traktowany przez konserwatora jako „nieruchomość”. – Wydawało się, że nie ma takiej siły, która ruszyłaby tego kolosa z miejsca. Okazało się, że siły natury są mocniejsze niż wyobrażenia. Statek wybrał się w swoją ostatnią podróż na zachód, a jego stępka przepłynęła 3 kilometry. Przed nami olbrzymia praca, bo elementy trzeba zakonserwować, ale będzie to bardzo fajna i cenna atrakcja dla gminy – stwierdziła Paulina Kubacka.

Łódź została zeskanowana w trójwymiarze przez firmę GISPro, która w bardzo trudnych warunkach przeprowadziła dokumentację jeszcze na plaży. – Wszystko się udało zrobić. Zebraliśmy chmurę punktów złożonych z miliona punkcików obrazujących wrak w trzech wymiarach. Na miejscu w muzeum można założyć specjalne okulary dające wrażenie trójwymiarowości.

W trakcie wystawy podkreślano również rolę jaką przy wydobyciu odebrała lokalna firma budowlana. – Pan Oskar Latawiec wykonując prace po bardzo niskich kosztach, wręcz dokładając do tego przedsięwzięcia zrobił to w dwa dni za 30% kwoty, której oczekiwali przedstawiciele wojska. Warto podkreślić, że armia planowała wydobycie w 7 dni, a bardzo ważny był dla nas czas oraz obawa, że kolejny nadchodzący sztorm może zniszczyć obiekt – zaznaczyła Kubacka.

Po podpisaniu umowy o dofinansowanie, które będzie miało miejsce w najbliższy wtorek (20.06), rozpoczną się prace związane z jego zabezpieczeniem, konserwacją i złożeniem tak, aby mógł być prezentowany na kamieńskiej marinie, w sąsiedztwie molo, stając się kolejną atrakcją turystyczną naszego miasta.

Wystawę można oglądać od poniedziałku do piątku w Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej, przy ulicy Adama Mickiewicza 34, na tzw. Kwartale Dominikańskim. Została ona zorganizowana przez Towarzystwo Miłośników Ziemi Kamieńskiej, której współorganizatorami są również Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej, Marina Kamień Pomorski, szczecińska firma „Gispro” oraz portalu kamienskie.info.

DSC01043
DSC01059
DSC01071
DSC01090
DSC01113
DSC01141
DSC01163
DSC01179
DSC01189
DSC01196
DSC01197
DSC01263
DSC01271
DSC01278
DSC01322
DSC01026
DSC01043 DSC01059 DSC01071 DSC01090 DSC01113 DSC01141 DSC01163 DSC01179 DSC01189 DSC01196 DSC01197 DSC01263 DSC01271 DSC01278 DSC01322 DSC01026