Obchody katastrofy smoleńskiej

Za uczestnikami pochodu, jaki przemaszerował na ulicę Lipową 10 kwietnia 2013 roku widać, jak bardzo dziki upodobały sobie to miejsce.

Dyrektor Muzeum Ziemi Kamieńskiej oraz Prezes Kamieńskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego reagują na publikację jaka ukazała się na jednym z lokalnych portali internetowych dotyczącą miejsca upamiętnienia zbrodni katyńskiej. Małgorzata Gabryś-Kostur uspokaja, że nikt nie zamierza całkowicie likwidować miejsca pamięci.

Nie wiem jakie plany co do nieruchomości ma nabywca działki przy ulicy Lipowej. Wiem natomiast, że teren ten tak chętnie odwiedzany i zdewastowany przez dziki, był daleki od wizytówki oraz miejsca upamiętnienia. W porozumieniu z panem Grzegorzem Kurką podjęliśmy działania, zmierzające do przeniesienia tablicy i godnego uczczenia ofiar represji sowieckich – mówi prezes KTBS.

"Teren ten tak chętnie odwiedzany i zdewastowany przez dziki, był daleki od wizytówki oraz miejsca upamiętnienia."

Aleję pierwotnie miało tworzyć 14 dębów posadzonych w maju 2010 roku przez uczniów kamieńskich placówek oświatowych od przedszkoli do szkół ponadgimnazjalnych, w ramach ogólnopolskiego programu ”Katyń… ocalić od zapomnienia”. Miało to być świadectwo pamięci o ofiarach straszliwego mordu dokonanego przez funkcjonariuszy NKWD na polskich obywatelach w 1940 roku.

Po tragedii jaka wydarzyła się 10 kwietnia 2010 roku było to miejsce odwiedzane także przez lokalnych działaczy Prawa i Sprawiedliwości, upamiętniających katastrofę lotniczą pod Smoleńskiem. Niestety o terenie przy ulicy Lipowej przypominano sobie głównie przed 10 kwietnia oraz 17 września każdego roku. Poza tymi datami zapomniany i opustoszały teren odstraszał.

Nie chce na razie zdradzać detali, ale planujemy zrobić to we właściwy sposób w o wiele bardziej reprezentacyjnym miejscu – dodaje Grzegorz Kurka.

————————————————————————————————————–

W ocenie opozycyjnej radnej Kazimiery Szymańskiej, ten teren powinien pozostać własnością miasta i służyć mieszkańcom oraz gościom jako „płuco miasta”. Radna najwidoczniej zapomniała, że 25 października 2013 roku głosowała za przekazaniem tych terenów KTBS na cele komercyjne.

RM

Jak zapewniała dwa dni wcześnie (23.10.2013) Renata Bielaszewska-Mamzer – była prezes KTBS, przy ulicy Lipowej miały powstać m.in. korty tenisowe, siłownie na świeżym powietrzu oraz obiekt uzdrowiskowy.