DSC09643

Nadchodzi kryzys w kamieńskim PGK?

Adrian Guranowski: Nie dostrzegam oznak kryzysu, opieram się na rzeczach które jestem w stanie przewidzieć. Po ub. roku który był dla nas rekordowy – osiągnęliśmy blisko 700 tys. złotych zysku netto, znacznie zwiększyliśmy zakres swojej działalności, co pokazują chociażby obroty sięgające ponad 16 mln złotych. Dlatego nie mogę powiedzieć o jakimś kryzysie. Jeżeli patrzeć na dane ekonomiczne to kryzysu nie widać.

To w takim razie skąd sygnały o fatalnej sytuacji w spółce?

Na to pytanie faktycznie trudno odpowiedzieć skąd się wzięły takie zasłyszane być może na ulicy informacje. Jesteśmy uczestnikiem różnych przedsięwzięć gospodarczych i konkurujemy na różnych rynkach. Powiem Panu, że ostatnio nawet, próbowano zrobić prowokację związaną z naszymi usługami pogrzebowymi. Do redakcji jednego z dzienników, ktoś anonimowo przesłał zdjęcia, rzekomo obrazujące fatalny stan naszych pomieszczeń prosektorium. Jak się okazało, zdjęcia te były wykonane tuż przed remontem kilka lat temu, więc osób nam nieżyczliwych nie brakuje. Jak to mówią im więcej działalności, tym więcej przeciwników, którzy nie zawsze używają dżentelmeńskich metod do dyskredytacji.

Firma bardzo się rozwinęła, prowadziliśmy wiele przedsięwzięć oraz inwestycji. Zmodernizowaliśmy oczyszczalnię ścieków, zbudowaliśmy kanalizację sanitarną w Grabowie, doprowadziliśmy wodę do Kukułowa, Wrzosowa i Mokrawicy. Realizowaliśmy także przebudowę ulic Mieszka, Chrobrego i Dziwnowskiej w Kamieniu Pomorskim.

Do obsługi tych wszystkich zadań potrzebowaliśmy dużo pracowników oraz podwykonawców. Wynajęliśmy także sporo sprzętu. Skoro zadania zostały zakończone, to sztucznie utrzymywanie zatrudnienia jest bezcelowe i wiązałoby się np. z podniesieniem opłat za wodę, ścieki i odpady. Proszę sobie wyobrazić reakcję mieszkańców na fakt, że PGK płaciłoby ludziom i firmom tylko za „gotowość” i oczekiwanie na kolejne inwestycje. Wątpię, żeby ktoś to zaakceptował.

Czyli planujecie kolejne inwestycje?

Oczywiście, że planujemy. Potrzeby są bardzo duże. Tylko te zamierzenia muszą być poprzedzone przygotowaniem dokumentacji i projektów co obecnie ma miejsce.

Mogę poprosić o więcej konkretów?

Tak, w ostatnim kwartale tego roku o ile pogoda na to pozwoli planujemy rozpoczęcie budowy długo wyczekiwanego przez mieszkańców wodociągu Borzysław – Stawno. Chcemy także sukcesywnie realizować wnioski prywatnych inwestorów o rozbudowę sieci rozdzielczych, dostarczających wodę i ścieki do konkretnych nieruchomości. Planujemy także działania stricie komercyjne. Projektem na który najbardziej liczymy jest planowana budowa na zmodernizowanej oczyszczalni w Mokrawicy instalacji do przetwarzania osadów ściekowych i odpadów pokonsumpcyjnych.

Na czym miałoby to polegać?

Nowoczesna inwestycja w Mokrawicy, oprócz tego, że pozwoliła nam uniknąć kar poprzez spełnienie dyrektyw Unii Europejskiej w zakresie oczyszczania ścieków dała też dodatkowe możliwości. Jedną z nich jest takie zagospodarowanie osadów ściekowych i odpadów, aby uzyskać z nich nawóz mineralno-organiczny, którym zamierzamy handlować. Do wytwarzania tegoż nawozu użyjemy nie tylko osadów wytwarzanych podczas procesu oczyszczania ścieków odbieranych z gminy Kamień Pomorski ale także ościennych samorządów, które są zainteresowane taką możliwością.

To nie jedyna rzecz na której zamierzamy zarabiać. Korzystając z dofinansowania zewnętrznego, chcemy wytwarzać zieloną energię na potrzeby spółki. Instalacja, która zamierzamy wybudować będzie wytwarzać około 720 kW czystej energii. Na potrzeby spółki, przy maksymalnym obciążeniu potrzebujemy około 500 kW. Pozostała energia będzie przeznaczona do odsprzedaży.

Warto podkreślić, że jednym z elementów wchodzących w koszty związane ze sprzedażą przez PGK wody jest właśnie energia elektryczna. Samodzielne jej wytwarzanie pozwoli nam na co najmniej utrzymanie obecnych cen za wodę, które przypomnę nie zmieniły się od trzech lat.

Musimy także podjąć bardzo trudny temat, który od lat przesuwano związany z dostarczaniem wody do Benic, Śniatowa i Giżkowa. Podpisaliśmy już stosowne porozumienie z gminą Golczewo na dostarczanie wody do tego rejonu z ujęcia w Niemicy. Kolejnym etapem będzie doprowadzenie wodociągu. To bardzo kosztowna, ale potrzebna inwestycja ponieważ istniejące obecnie ujęcia w tych miejscowościach musimy wyłączyć z eksploatacji do końca 2017 roku. Wiąże się to z restrykcyjnymi przepisami wprowadzonymi w ubiegłym roku przez Ministra Zdrowia dotyczącymi przydatności wody do spożycia.

Podczas ostatniej sesji, Burmistrz wspomniał także o porozumieniu zawartym z firmą PUWiS dostarczającą wodę do Górek i Radawki.

Problem po latach zostanie w końcu uregulowany. W drugiej połowie 2016 roku dojdzie do przejęcia ujęcia wody w Górkach i sieci zarówno w Górkach jak i Radawce. Mieszkańcy tych miejscowości pozytywnie odczują zmiany w cenach. Wymiernie, będzie to obniżka o około 1,29 zł na metrze sześciennym.

Czyli spółka nie ma dłużników?

Nie ma firmy, która prowadziłaby działalność nie napotykając na swojej drodze dłużników. Niestety nie mogę jednak szczegółowo odpowiedzieć Panu na to pytanie, bo o wierzytelnościach i rozliczeniach z naszymi kontrahentami z uwagi na tajemnice przedsiębiorstwa nie powinienem mówić.

Nie jest jednak tajemnicą i ostatnio mieliśmy takie przykłady, że niektórzy z mieszkańców uporczywie uchylają się od obowiązku regulowania należności za wodę i ścieki. Staramy się w każdym takim przypadku podchodzić indywidualnie do problemu i każdej sytuacji ale kiedy dłużnik nie chce z nami współpracować to niestety jesteśmy zmuszeni do zastosowania restrykcyjnych środków. W grę wchodzi tu nawet odłączenie od sieci, które spółka będzie stanowczo egzekwować.

Dziękuję za rozmowę.