Sąd / Pożar hotelu socjalnego

Jest reakcja Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, w związku z opublikowanym uzasadnieniem do wyroku, w sprawie pożaru Hotelu Socjalnego w Kamieniu Pomorskim. O sprawie informowaliśmy na łamach portalu kamienskie.info (oraz w Głosie Szczecińskim w art. Pawła Ukraińskiego) pod koniec listopada. Prokurator nie podziela stanowiska Sądu, który w uzasadnieniu do złagodzonego wyroku dla dwójki urzędników wyraził pogląd, że w przedmiotowej sprawie odpowiedzialności karnej powinien podlegać również ówczesny Burmistrz Kamienia Pomorskiego.

Brak było podstaw do pociągnięcia Burmistrza lub Zastępcy Burmistrza Kamienia Pomorskiego do odpowiedzialności karnej tylko z powodu podjęcia decyzji o skierowaniu do budynku osób oczekujących na przydział lokali od Gminy. Decyzja taka miała charakter intencjonalny, co oznaczało, że ostateczną decyzję o wyodrębnieniu lokali i zakwaterowaniu w budynku, oraz podpisaniu z lokatorem umowy najmu podejmował Dyrektor ZGM – stwierdza rzecznik Małgorzata Wojciechowicz, przypisując całą winę jedynie dwójkę skazanych urzędników.

Proces związany z pożarem trwał od sierpnia 2011 roku. Na jego potrzeby przesłuchano prawie 100 świadków. Apelacja pomimo ogromu sprawy trwała zaledwie kilka miesięcy. Wyrok ogłoszono w połowie września. Sędzia uznając całokształt okoliczności sprawy, zastosował wobec oskarżonych niższy wymiar kary – Krzysztof G. został skazany na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata, natomiast Barbara K. rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Podczas ogłaszania wyroku padło stwierdzenie, że oskarżeni wykonywali polecenia Burmistrza Kamienia Pomorskiego.

W uzasadnieniu Sąd Okręgowy, stwierdził, że przygotowana przez prokuraturę apelacja jest w całości za nietrafioną. – Jeszcze bardziej znaczące są w tej sprawie okoliczności towarzyszące popełnieniu przez oskarżonego przypisanego mu czynu, a mianowicie to, że decyzja o zasiedleniu ludźmi budynku nie spełniającego elementarnych wymogów bezpieczeństwa pożarowego, nie była podjęta przez niego (przyp. red. Krzysztofa G.), a przez Burmistrza Gminy Kamień Pomorski. Nie sposób pomijać fakt, że Krzysztof G. próbował uzmysłowić przedstawicielom władz gminnych faktyczny stan tego budynku i potrzebę przeprowadzenia w nim remontu lub przynajmniej wymiany instalacji elektrycznej, sygnalizował też konieczność zadysponowania na te cele stosownych środków finansowych przez gminę – jednak bez pozytywnych rezultatów. Wprawdzie zawierał później z kolejnymi osobami umowy najmu, będąc świadomym warunków istniejących w budynku przy ul. Wolińskiej 11, jednak doświadczenie życiowe wskazuje na to, że realizowanie koncepcji zwierzchnika służbowego nie było czymś niezrozumiałym, zwłaszcza wobec swego rodzaju presji związanej z powoływanie się przez Burmistrza na ciężką wówczas zimę i bezdomność osób oczekujących na lokale socjalne. Twierdzenia oskarżonego wskazujące na rolę Burmistrza w realizowaniu pomysłu osiedlenia ludzi w budynku, którego stan techniczny był graniczący z katastrofalnym (już w 2002 r. oceniony został jako zużyty w ponad 65%), nie są zatem niezasadnym „obciążeniem” – jak postrzega to prokurator, lecz odwoływaniem się do tego, co w rzeczywistości miało miejsce i co realizując swoją obronę oskarżony był uprawniony przedstawić. Zdumienie wywołuje fakt, dlaczego osoba, która była w istocie decydentem w całym tym „przedsięwzięciu” – formalnie bardzo szybko przeniesionym na osobę Krzysztofa G. – nie została objęta tym postępowaniem. Refleksja powyższa nasuwa się nieodparcie, niezależnie od świadomości, że prokurator w tej sferze dysponował pełną autonomią” – stwierdza w uzasadnieniu Sąd.