Danieluk

Nie trzeba było długo czekać na potwierdzenie słów zawartych w oświadczeniu grupy radnych dotyczących zachowania burmistrza Golczewa. Andrzej Danieluk podczas czwartkowej sesji dając wyraz niebywałej arogancji i buty „odkrył” osobę, która m.in. stoi na przeszkodzie, aby Golczewo zamieniło się w miasto sukcesu.

Pierwotnie w porządku obrad znalazły się dwa punkty. Pierwszy z nich dotyczył rozpatrzenia skargi na działalność burmistrza, złożonej przez panią Mirosławę Tormanen, drugi dotyczył skargi Jadwigi Adamowicz. Po blisko godzinnym procedowaniu nad pierwszym z punktów, burmistrz postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i wyjaśnić Radzie swoją teorię na temat składanych skarg.

Mówię do osób, które są na tej sali i są już dosyć dłużej niż jedna kadencja. Państwo przypomnijcie sobie, czy w tamtej kadencji była jakakolwiek skarga złożona na burmistrzazwrócił się do radnych Andrzej Danieluk. Pomimo, że z sali padło potwierdzenie burmistrz dalej kontynuował swoje showTak? Może i była, ja sobie takiej skargi nie przypominam. Ja twierdzę, że tego typu działania zaczęły się kiedy do Rady dostała się Pani Janina Kołodzińska. Wówczas rozpoczęły się różnego rodzaju mniej lub bardziej bzdurne wnioski o udzielenie informacji publicznej, interpelacje różnego rodzaju. Dwoje zasłużonych emerytów zajmuje się prowincjonalną polityką golczewską. Wówczas też się pojawiły skargi.

W jakim celu? Burmistrz dalej tłumaczy…

Będzie sesja absolutoryjna, nasza „gwiazda” wstanie i powie: wskaźniki są w porządku, budżet jest realizowany, wszystko jest ok. RIO wyda pozytywną opinię, ale słuchajcie, były skargi, skargi zasadne… Ja nawet gdybym chciała nie jestem w stanie zagłosować za absolutorium dla burmistrzaprzedrzeźniał radną Przewodniczącą Komisji Rewizyjnej Andrzej Danieluk.

To co burmistrz wypiera ze swojej świadomości jest łatwe do zweryfikowania. Wystarczy bowiem przejrzeć Biuletyn Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Golczewie, aby dowiedzieć się, iż np. 26 marca 2010 roku, Rada Miejska podjęła uchwałę w sprawie skargi Pana Pawła Woźniaka na działalność burmistrza Golczewa Andrzeja Danieluka, uznając ją za zasadną.

Najwięcej uwag wzbudziło uzasadnienie uchwały w sprawie skargi na burmistrza Golczewa.

Burmistrz Golczewa w 2012 roku nie uzyskał absolutorium za swoją pracę. Należy jednak w tym momencie przypomnieć, iż wniosek o nieudzielenie absolutorium został pozytywnie zaopiniowany przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Szczecinie.

Jakby tego było mało, burmistrz zaatakował Mirosławę Tormanen, po czym…. zadeklarował chęć współpracy i dalszej rozmowy.

Byłam u pana na dwóch czy trzech spotkaniach w biurze i nie było żadnego konsensusu w tej rozmowie. Proszę o ten akt dobrej woli, ale na piśmie, dlatego że wszelkie rozmowy z panem niczym dobrym się nie skończyły. Takie oskarżanie mnie, o mój sposób bycia, zachowania to trzeba mieć ku temu jakąś zasadność, bo to, że walczę o coś nie dyskryminuje mnie jako petenta, jako rozmówcy. To co Pan powiedział, że skargi są efektem działania jednej osoby, pani Janiny (Kołodzińskiej przyp. red) pokazuje nie tylko brak szacunku ale i brak argumentów stwierdziła Mirosława Tormanen.

Tego typu działania, jasno dają obraz poziomu prezentowanego przez golczewskiego samorządowca oraz tego, że presja zbliżających się wyborów nie pozwala mu normalnie funkcjonować a dzień bez obrażania radnych i zrzucania na nich odpowiedzialności za niepowodzenia to dzień stracony.

kamienskie.info