Za nami piąta, jubileuszowa edycja Orlen Warsaw Marathon. Największa impreza biegowa w Polsce, która rokrocznie gromadzi nie tylko biegaczy z całego świata, ale też wspaniałych kibiców.

Trudne warunki pogodowe nie odstraszyły biegaczy, którzy tłumnie stawili się na starcie Orlen Warsaw Marathon. Punktualnie o 9 rano, po sygnale dźwiękowym nadanym przez Anitę Włodarczyk, tysiące osób wystartowało z Wybrzeża Szczecińskiego: na północ maratończycy, a na południe zawodnicy biegu OSHEE 10 km.

Na mecie jako pierwsi pojawili się zawodnicy biegu OSHEE 10 km. Emocjonujący finisz rozgrzał kibiców, którzy głośno mobilizowali biegaczy. Ostatecznie, po zaciętym finiszu zwyciężył Dmytro Lashyn z Ukrainy, osiągając znakomity czas 0:29:02. Najlepsza wśród kobiet Svetlana Kudelish z Białorusi przebiegła 10 km w czasie 0:33:12. Najbardziej emocjonująca rywalizacja rozegrała się jednak na królewskim dystansie 42 km i 195 metrów.

Wynik rozstrzygnął się dopiero na ostatnich kilometrach. Po zaciętym finiszu zwyciężył Kenijczyk Felix Kimutai, osiągając znakomity jak na panujące warunki czas 2:10:34. Drugi, z półtoraminutową stratą, zameldował się Alex Saekwo. Miejsca na podium uzupełnił Najszybszy Polak, zeszłoroczny zwycięzca ORLEN Warsaw Marathon Artur Kozłowski, który został jednocześnie Mistrzem Polski z czasem 2:12:38

W największej imprezie biegowej nie mogło zabraknąć reprezentanta Klubu Biegacza Kamień Pomorski. Arkadiusz Borysiuk wystartował na królewskim dystansie zajmując 449 miejsce. Na pokonanie 42 kilometrów i 195 metrów Arek potrzebował 3 godziny 9 minut i 1 sekundy.

KB Kamień Pomorski