DSC01106

Starosta wymienił koalicjantów. Teoretycznie kosztem dwóch radnych Waldemara Dubrawskiego z Platformy Obywatelskiej i Radosława Drozdowicza, Józef Malec zyskał stabilną dziesięcioosobową większość. Czy pozwoli to na spokojne rządy? Czas pokaże. Jak się okazuje nie jest to jeszcze tak oczywiste, możliwe są trzy scenariusze.

PSL weźmie wszystko?

W kuluarach mówi się, że dzisiejsze wybory to tylko preambuła do dalszych zmian. – Za dwa miesiące zdejmiemy Adamowiczową – można było usłyszeć na korytarzu w Starostwie od radnego obecnej opozycji. Następny w kolejce ma być członek Zarządu Adam Celiński (obydwoje z klubu Nasza Gmina – Nasz Powiat).

Plan jest prosty – odciąć „Pory” i Dubrawskiego od powiatu. „Porami” nazywa się radnych wywodzących się z komitetu Nasza Gmina – Nasz Powiat. W tej sprawie odbyło się nawet spotkanie radnych PSL, Sebastiana Mamzera i Beaty Kiryluk (PO), Lecha Ziółkowskiego z Inicjatywy Gospodarczej oraz starosty kamieńskiego u samego marszałka Geblewicza. Józef Malec miał nie przystać na propozycję zmiany. Jego pozycja nie była jednak stabilna. Miał poparcie mniejszości, bo jedynie siedmiu radnych oraz dziesięcioosobową opozycję.

DSC01152

Wicestarosta Waldemar Dubrawski, choć dzięki Sławomirowi Nitrasowi pozyskał milion złotych od rządu poprzedniej kadencji na remont domów dziecka, nie mógł tak naprawdę liczyć na wsparcie swoich kolegów z Platformy – Beaty Kiryluk i Sebastiana Mamzera. Widział to także Józef Malec, który uzasadniając wniosek o odwołanie Dubrawskiego stwierdził – Jest on członkiem klubu (Platformy), który nie istnieje. Jego członkowie, w każdej sprawie mają inne zdanie i światopogląd.

Jako zwolennik Nitrasa, Dubrawski był przegrany w oczach władz województwa. Oprócz tego, nieoficjalnie mówi się, że „odbicie” powiatu kamieńskiego przez PSL miało być jednym z czynników wspierających na pozycji lidera obecnego marszałka Jarosława Rzepę (PSL) i przełoży się na utrwalenie koalicji z Platformą w Sejmiku, o który obecnie walczy PiS.

Czy PSL poprzestanie na obecnym układzie, czy wykorzystując głosy odwołanych dziś radnych Drozdowicza i Dubrawskiego postara się pójść o krok dalej, aby sięgnąć po fotel samego starosty? Wszystko jest możliwe, bowiem do odwołania Józefa Malca potrzeba 11 głosów. Choć egzotyczne, to ewentualne porozumienie pięciu radnych PSL (Matys, Żak, Berenda, Hilarski, Arys), Bronisława Karpińskiego, Beaty Kiryluk, Sebastiana Mamzera i Ariela Juszczaka daje upragnione głosy do przewrócenia stolika i wzięcia wszystkiego.

Historia lubi się powtarzać? Czy wybór Żaka i Matysa będzie ważny?

Mija dokładnie pięć lat od słynnego wyboru Anatola Kołoszuka na starostę. Były radny cieszył się ze swojego stanowiska niespełna dwa tygodnie. Jego wybór zakwestionował Wojewoda, ze względu na niedopełnienie przepisów przez ówczesną koalicję. Radni działali wtedy w pośpiechu. Podobnie było i dziś.

Pewne elementy procedury głosowania mogą wskazywać na to, że triumfujący PSL, który wszedł dziś w skład określanego przez Józefa Malca „wielkiego porozumienia” nie przypilnował, aby głosowanie odbyło się zgodnie z prawem. Wniesione do porządku obrad wnioski o odwołanie wicestarosty i członka zarządu zostały przepchnięte w głosowaniu tajnym szybko i sprawnie. Radni troszczyli się nawet o to, aby przyszły wicestarosta Marek Matys zrezygnował przed wyborem na nowe stanowisko z członkostwa w Komisji Rewizyjnej. Zabrania tego Statut. Jednak zdaniem niektórych radnych, nowi koalicjanci w pośpiechu przeprowadzali głosowania nad wnioskami o odwołanie dwóch członków Zarządu i niestety z konkretnymi zapisami projektów uchwał, ich podstawa prawną, radni mogli się zapoznać już po przeprowadzeniu głosowania, gdyż dopiero wtedy zostały one rozdane radnym w wersji papierowej.

DSC08313

Jak udało się nam dowiedzieć radni zamierzają odwołać się do Wojewody Zachodniopomorskiego. Co się stanie, jeżeli wojewoda uzna odwołanie? Za kilka tygodni Marek Matys i Bogusław Żak mogą pożegnać się z funkcją podobnie jak Anatol Kołoszuk – przez niedopełnienie procedur.

Czy tak się stanie? W Powiecie Kamieńskim wszystko jest możliwe. W minionej kadencji przewodniczący Roman Dorniak pomimo braku kworum zezwolił jednej z radnych na ślubowanie poza porządkiem obrad. Pozwoliło to na wybór Beaty Kiryluk. Jak będzie teraz? Z pewnością przekonamy się niebawem.

DSC01070
DSC01083
DSC01089
DSC01106
DSC01108
DSC01116
DSC01123
DSC01152
DSC01165
DSC01175
DSC01182
DSC01185
DSC01195
DSC01213
DSC01247
DSC01255
DSC08268
DSC08271
DSC08273
DSC08277
DSC08284
DSC08299
DSC08313
DSC08324
DSC01070 DSC01083 DSC01089 DSC01106 DSC01108 DSC01116 DSC01123 DSC01152 DSC01165 DSC01175 DSC01182 DSC01185 DSC01195 DSC01213 DSC01247 DSC01255 DSC08268 DSC08271 DSC08273 DSC08277 DSC08284 DSC08299 DSC08313 DSC08324