Porozmawiajmy o Polsce, to tytuł dzisiejszego (18.12) spotkania przedstawicieli Polskiego Stronnictwa Ludowego w Kamieniu Pomorskim. – Skład dzisiejszego spotkania jest nieprzypadkowy. Obecność Pana posła pozwoli na przedstawienie spraw, które dzieją się na najwyższym szczeblu. Osobiście opowiem, to co dzieje się na szczeblu wojewódzkim, natomiast pan wicestarosta o tym co dzieje się najbliżej nas – tłumaczył wicemarszałek Jarosław Rzepa. 

Tytuł dzisiejszego spotkania jest bardzo trafny, bo coś ostatnimi czasy w naszym społeczeństwie dzieje się niedobrego. Zaczynamy się różnić w pracy, organizacjach społecznych i rodzinach. To taki moment w Polsce, gdzie należy sobie zadać pytanie – co dalej Polsko, w jakim kierunku to wszystko zmierza? Co zrobić, aby te podział i te różnice nie postępowały. Ma to zbieżność ze zbliżającymi się obchodami 100 – rocznicy niepodległości. Kiedy byliśmy zjednoczeni byliśmy wstanie obronić się przed armią, przed którą obronić się nie dało. Byliśmy wtedy zjednoczeni. Cuda mogliśmy osiągać także w latach 80, kiedy powstawała Solidarność. Ten fenomen wynikał, że my jako naród się zjednoczyliśmy przeciwko władzy. Ta refleksja pokazuje, co się działo kiedy byliśmy podzieleni – podkreślał poseł Krzysztof Paszyk.

Było o sądach, zmianach w ordynacji wyborczej oraz sytuacji politycznej w naszym kraju. Było także o pozytywnie przeprowadzonych negocjacjach w minionych z Unią Europejską, dzięki którym rolnicy mogą korzystać z wysokich unijnych dofinansowań. Poseł PSL wskazywał krótkotrwałe efekty krytykowania Unii Europejskiej.

Jestem czarnej myśli, jeśli chodzi o jakieś środki znaczące dla nas z Unii Europejskiej. Dwa lata temu zmieniono pewną filozofię. Próbowaliśmy nasze interesy skutecznie zderzać z najlepszymi. Czy to było doskonałe? Nie było, ale w porównaniu z tym co się robi obecnie to był sukces. Minister Waszczykowski dwa lata temu stwierdził, że będziemy robić międzymorze. Po tych dwóch latach prowadzenia odmiennej polityki przyszedł test, kwestia pracowników delegowanych. Przyszedł konkret i nikt nam nie pomógł. Żadne kraje międzymorza się za nami nie wstawiły. Zostaliśmy sami, przegraliśmy całkowicie. To pokazuje, że czasami pewne hasła brzmią ładnie, ale nic z nich nie wynika – podkreślił Poseł PSL.

W 2015 roku doszliśmy do punktu w którym zastanawiamy się czy iść jeszcze dalej do ludzi. PSL był za tym, aby być jak najbliżej ludzi, jesteśmy za decentralizacją. Uważam, że twórcą tego wielkiego sukcesu naszego kraju jaki miał miejsce od 1998 jest samorząd, który eksperymentalnie został podzielony. Dziś powinniśmy odpowiedzieć, w którym miejscu powinien się on zmieniać, czy nie czas na kolejny etap reformy samorządowej. Jako PSL jesteśmy za tym, żeby dalej dzielić się władzą. Warto pomyśleć, aby dać więcej władzy regionom, żeby polityka w każdym województwie była sprawowana wedle zupełnie innej specyfiki. Udało się zrobić Regionalne Programy Operacyjne, czyli komponent wojewódzki. To my negocjujemy i decydujemy w jakim kierunku chcielibyśmy się rozwijać. Mamy zasadniczą oś sporu, pomiędzy naszym podejściem a podejściem obecnej partii rządzącej. Obecnie ogranicza się bowiem kompetencje samorządów – stwierdził wicemarszałek Jarosław Rzepa.