Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym zmienia nazwę – zgodnie z decyzją Zarządu Krajowego, teraz będzie posługiwać się nazwą PSONI – czyli Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób Niepełnosprawnych intelektualnie. To jednak nie jedyna zmiana jaka w tym roku czeka stowarzyszenie kierowane przez Jolantę Janik. PSONI nabyło budynek tuż obok szpitala i ma w planach rozpoczęcie budowy nowego obiektu przy ulicy Kopernika. 

Decyzja dotycząca zmiany nazwy zapadła na szczeblu krajowy. Zrobił to Zarząd Główny Stowarzyszenia na zebraniu elektorów w Warszawie. Następnym etapem była rejestracja statutów przez Sąd w Warszawie. Te trafiły do kół jednostkowych w gminach, na tej podstawie my mogliśmy wystąpić do Sądu Rejestrowego w Szczecinie. Nie niesie to za sobą żadnych zmian. To tylko kwestia nazewnictwa – zaznacza przewodnicząca.

To jednak nie jedyna rewolucja, jaką w tym roku czeka Stowarzyszenie. Po blisko 1,5 roku w ostateczną fazę wchodzi temat związany z budową nowego obiektu przy ulicy Kopernika. Ma się w nim znaleźć siedziba nowych Warsztatów Terapii Zajęciowej, kawiarnia dla mieszkańców a nawet kręgielnia.

W weekend zaczynamy wycinkę drzew przy ulicy. Musimy to zrobić do końca lutego. Jest to temat słynny, ale my mamy zgodę uzyskaną jeszcze w ub. roku. Idziemy do przodu, nie mamy ostatecznych decyzji odnośnie dofinansowania i wciąż szukamy środków, ale wszystko idzie zgodnie z założeniami, tzn. jeszcze w tym roku rozpoczną się prace budowlane nad nowym obiektem – podkreśla Jolanta Janik.

Przewodnicząca PSONI nie kryje zadowolenia z faktu, że remontu najprawdopodobniej jeszcze w tym roku doczeka się sfatygowana ulica Kopernika. – Cieszymy się z tego, prowadziliśmy rozmowy z gminą na temat ilość zjazdu. Nasze działania chcemy również koordynować z gminą – zapewnia przewodnicząca.

To nie jedyna inwestycja, jaka czeka stowarzyszenie. PSONI stało się bowiem posiadaczem wystawionego na sprzedaż przez Powiat budynku przy ulicy szpitalnej. – Będziemy wykonywać dokumentację projektową na mieszkalnictwo chronione dla naszych podopiecznych. Cały budynek zostanie przebudowany i zrobiony od nowa. Nie spełnia on wymogów, jest za niski, nie ma kotłowni, nie ma windy, parter ma za niski strop. Wszystko to będzie przebudowane i rozbudowane w zupełnie innej formie – zaznacza Jolanta Janik.