Kamień Pomorski panorama

Tak niestety postrzegają nas inni. Poniżej publikujemy artykuł „Kamień Pomorski – Miasto zmarnowanych szans”, który ukazał się w internetowym wydaniu tygodnika „7 dni Puls Tygodnia”.

O Kamieniu Pomorskim dziś mówią wszyscy. Tam pijany i naćpany kierowca w Nowy Rok wjechał w grupę ludzi, zabił sześć osób. Ale część mieszkańców miasta rządzonego przez brata obecnego ministra skarbu przypomina, że to nie jedyna tragedia, jaka się tam wydarzyła.

– Ten wypadek to dla nas wielka tragedia. Ale tu naprawdę ciężko się żyje. Pracy nie ma, rządzą układy, dzieciaki piją i ćpają, bo nie ma żadnych perspektyw. Kto tylko może, to stąd ucieka – opowiada 40-letnia Agnieszka. Mateusz S., który pod wpływem narkotyków i alkoholu wjechał rozpędzonym autem w grupę spacerowiczów na ul. Szczecińskiej był recydywistą w jeździe na podwójnym gazie – 7 lat wcześniej był już za to karany i utracił wówczas prawo jazdy. Zresztą jazda po pijanemu to nie jedyne przewinienie sprawcy tragicznego wypadku. W 2013 roku mężczyzna został skazany za kradzież 3,5 tys. złotych. Ofiarą była… jego ciocia.

Kamień w ogniu

Wypadek z 1 stycznia to nie jedyne tragiczne wydarzenie, do jakiego doszło w liczącym niewiele ponad 9 tys. mieszkańców Kamieniu Pomorskim. Analizując wydarzenia z ostatnich kilku lat można dojść do wniosku, że to niewielkie miasto zostało mocno dotknięte przez los. O spokojnej i słynącej z festiwali organowych miejscowości cała Polska usłyszała po raz pierwszy drugiego dnia świąt Wielkiej Nocy w 2009 roku. Wówczas w pożarze hotelu socjalnego zginęły 23 osoby (w tym trzynaścioro dzieci), a 21 zostało rannych. Zdaniem biegłych przyczyną pożaru było zwarcie prowizorycznej i w wielu miejscach samodzielnie przerabianej instalacji elektrycznej. W trakcie śledztwa, jako jedną z hipotez szybkiego rozprzestrzenienia się ognia wymieniano zajęcie się zapasów spirytusu gromadzonego przez mieszkańców hotelu w związku ze świętami.

– Wielokrotnie musieliśmy interweniować w hotelu w sprawie pijackich burd – mówił „Gazecie Wyborczej” kilka dni po tragedii ówczesny komendant kamieńskiej policji Krzysztof Targoński. Jakiś czas później okazało się, że śmierć kilkudziesięciu osób i tragedia wielu innych nie stanowi przeszkody dla nieuczciwych osób pragnących wzbogacić się kosztem pogorzelców. Terapeutka Edyta T., która miała pomagać poszkodowanym w pożarze otrzymała od ośrodka pomocy społecznej w ramach wynagrodzenia za tę pracę prawie 20 tys. złotych. Jednak w rzeczywistości terapeutka albo w ogóle nie rozmawiała z pogorzelcami, albo zawyżała w raportach rzeczywisty czas rozmowy. Sąd skazał ją na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata i nakazał zwrot kwoty, którą otrzymała z urzędu.

Problemów jest wiele

„Alkoholizm oraz bezrobocie są głównymi problemami, z jakimi boryka się Kamień Pomorski” – to cytat z raportu opracowanego jesienią zeszłego roku przez Centrum Rozwiązywania Problemów „Oxford Tower”. Statystyki mówią same za siebie. Z pośród 9190 mieszkańców miasta, w listopadzie 2013 roku aż 3761 było zarejestrowanych jako bezrobotni. To o 200 osób bez pracy więcej, niż odnotowano miesiąc wcześniej. Bezrobocie w Kamieniu wynosi 40 procent! – Kiedyś w Kamieniu było sporo zakładów, na przykład duża mleczarnia, ludzie zarabiali na rybołówstwie. Teraz to wszystko padło. Gdzie młodzi mają zarabiać na życie? – pyta mieszkaniec jednego z kamieńskich osiedli. Opinię z raportu „Oxford Tower” potwierdza Elżbieta Kucharska, inspektor ds. promocji i integracji europejskiej – Myślę, że bezrobocie jest dużym problemem w Kamieniu. Dużo młodych ludzi wyjeżdża z kraju, szuka pracy za granicą – mówi. Po opublikowaniu raportu burmistrz miasta Bronisław Karpiński, prywatnie brat obecnego ministra skarbu Włodzimierza, mówił o tym, jak zamierza przeciwdziałać patologii w mieście. – Temu będzie m.in. służył projekt rozwiązywania problemów alkoholowych, jest zespół interdyscyplinarny rozwiązujący problemy przemocy w rodzinie. Powołano specjalne instytucje, m.in. komisję alkoholową – mówił rządzący od ośmiu lat w Kamieniu polityk.

Makabryczne odkrycia

Miejscowa psycholog Barbara Brzezińska nie ma wątpliwości, że to sytuacja gospodarcza ma wielki wpływ na to, jak żyje miasto. – Bliskość Szwecji, Niemiec i Norwegii powoduje, że ludzie wyjeżdżają tam do pracy. Kiedyś byli to tylko ojcowie, teraz także matki. To dość częste i ma duży wpływ na wychowanie młodzieży. Brak pracy, brak pieniędzy. Młodzi ludzie chcą imponować znajomym, więc zdobywają pieniądze na różne sposoby – tłumaczy Barbara Brzezińska. Frustracja wywołana brakiem perspektyw jest tak wielka, że w mieście bezpieczna nie może się czuć nawet policja. Dwa lata temu sprzed komendy w Kamieniu zniknęła zarekwirowana przez mundurowych furgonetka z kradzionym sprzętem, wartym ok. 20 tys. euro. W 2008 roku odkryto pod miastem ogromny gangsterski skład, w którym znajdowały się kradzione TIR-y, samochody osobowe, motocykle, quady oraz jachty. Oprócz tego policja znalazła w magazynie prawie 4 tys. litrów alkoholu oraz 30 tys. litrów oleju silnikowego w plastikowych beczkach. W mieście dochodziło do gangsterskich porachunków. Przy ul. Gryfitów doszło do eksplozji bomby domowej konstrukcji podłożonej pod drzwi osiedlowego sklepu spożywczego.

Nikomu na szczęście nic się nie stało. Wcześniej spalono auto właściciela sklepu. Zdaniem śledczych motywem tych dwóch wydarzeń mogły być rozliczenia finansowe. Tylko w zeszłym roku doszło do trzech podpaleń samochodów. Zdarzały się też okrutne morderstwa. W czerwcu 2006 roku w Sulikowie pod Kamieniem Pomorskim na polu rzepaku znaleziono przysypane ziemią zwłoki 13-letniej Sylwii. Śledztwo wykazało, że została uduszona, a wcześniej zgwałcona przez swojego sąsiada… 14-letniego Dawida J. Okolice Kamienia znowu zostały „rozsławione” na cały kraj – jak się później okazało chłopak był najmłodszym przestępcą seksualnym w Europie. To jednak nie koniec historii. Dawid J. w wieku 18 lat wyszedł na przepustkę, napadł i znów usiłował zgwałcić kobietę, za co skazano go na dwa lata więzienia. Dzisiaj jest wolnym człowiekiem i nadal zamieszkuje w Sulikowie. W tym samym roku w okolicach Zalewu Kamieńskiego znaleziono ciało 15-letniej Pauliny. Do ukrycia w trzcinach ciała Pauliny przyznała się w końcu jej rok młodsza koleżanka Roksana. Dziewczyna była zazdrosna o chłopaka i z tego powodu utopiła Paulinę. W tym roku słoje z fragmentami ludzkich ciał zanurzonych w formalinie odnaleziono w kamieńskim prosektorium. Ludzkie szczątki, m.in. fragment ciała noworodka oraz płody nienarodzonych dzieci powinny już od kilku lat znajdować się w grobach… To nic wyjątkowego, to zdarza się wszędzie – powie ktoś. Czyżby? Stara się to wyjaśnić psycholog Barbara Brzezińska. – W porównaniu z innymi miastami, agresja wśród młodych ludzi jest tutaj duża. Spowodowana jest najczęściej błędami rodziców, zaniedbaniem. Rodzice często zapominają, że to od nich zależy tak ważny rozwój emocjonalny dziecka – mówi.

Narkotyki były, są i będą

– Już 12 lat temu wraz z rodzicami uzależnionych dzieci i psychologami stworzyliśmy stowarzyszenie – mówi Barbara Brzezińska z Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Osób Wspierających Życie Wolne od Narkotyków „Szansa”. Opowiada, że na początku myślała, że będzie to tylko kilka porad miesięcznie, że ten problem dotyczy tylko dużych miast. – Okazało się, że narkotyki są dużym problemem w Kamieniu – dodaje Brzezińska. Z opinią psycholog nie zgadza się rzecznik prasowy kamieńskiej policji Marta Szołtun. – Oczywiście, zdarzają się zgłoszenia dotyczące narkotyków, ale nie jest to duży problem w mieście. W skali kraju są to incydenty marginalne – komentuje Szołtun. Ale biorą coraz młodsi. Policjanci zatrzymali na przykład 14-latka, przy którym znaleziono „działkę” marihuany, a kolejne porcje narkotyku w jego domu. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie to, że według zeznań chłopak otrzymał je od… swojego 9-letniego kolegi.

IS, BK

Imienia Kamienia Pomorskiego broni wiceburmistrz Andrzej Jędrzejewski. Powiedział „Pulsowi Tygodnia”:

– Kamień to miasto wielkiego potencjału. Widzimy wszystkie problemy i w tym kierunku formułujemy priorytety. Na pewno nie pozostajemy bierni na sprawę spędzania czasu wolnego przez mieszkańców miasta. W tym kierunku staramy się zachęcić do czynnego uczestnictwa w imprezach Kamieńskiego Domu Kultury, Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej czy też Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Oferujemy m.in. całą gamę zajęć dla seniorów, oraz Miejski Ośrodek Sportu i rekreacji z wieloma ciekawymi formami zajęć sportowych dla dzieci i dorosłych. Ważne jest niezamykanie się przed innymi, niesiedzenie przed komputerami i telewizorami, ale wyjście do ludzi. To jest też dobrze pojęta profilaktyka, przeciwdziałanie nałogom – wylicza samorządowiec. – Istnieje pewien procent mieszkańców niezadowolonych, którzy nie mają pracy o jakiej marzyli, z której byliby zadowoleni. To jest odczuwalne, jednak rozwiązaniem tego problemu są propozycje pracy w okolicznych miejscowościach lub trochę dalej – tak do 50 km. Warto jednak wspomnieć, że jesteśmy zaawansowani w przygotowaniach do otwarcia podstrefy Kostrzyńsko-Słubickiej Strefy Ekonomicznej. Mamy propozycje pierwszych firm, a więc też nowego frontu miejsc pracy. Ale potrzebne jest uruchomienie na poziomie centralnym pewnych mechanizmów kształcenia. Kształcenie umiejętności społecznych, komunikacyjnych i adaptacyjnych przygotowuje do stawiania czoła nowym sytuacjom.

źródło:

Puls Tygodnia