Na sesji nie można było usłyszeć wyjaśnień i głosu głównego zainteresowanego. Krzesło Ariela Juszczaka stało dziś puste.

Pomimo zgłaszanych wątpliwości przez część radnych, Rada Powiatu w Kamieniu Pomorskim, na wniosek przewodniczącego Sebastiana Mamzera nie zdecydowała się wygasić mandatu radnego Ariela Juszczaka. Chodzi o kwestię dofinansowania, przyznanego przez Zarząd Powiatu stowarzyszeniu Sercem dla Regionu na osobisty wniosek przewodniczącego stowarzyszenia Ariela Juszczaka. Choć środki nie zostały odebrane, Wojewoda bada, czy nie doszło w tym wypadku do naruszenia ustawy o samorządzie powiatowym.  

Temat, który wyszedł na jaw po przedstawieniu radnemu Waldemarowi Dubrawskiemu zestawienia wydatków na promocje, po naszym zapytaniu trafił na biurko Wojewody Zachodniopomorskiego. Ten za pośrednictwem kierownika oddziału nadzoru prawnego zwrócił się do Rady Powiatu o wyjaśnienia.

Jak czytamy w uzasadnieniu przygotowanym przez Sebastaiana Mamzera, z uchwały o niewygaszaniu mandatu radnego, Ariel Juszczak tym razem nie jako radny, ale przewodniczący stowarzyszenia 22 stycznia 2017 roku zwrócił się do Starosty Kamieńskiego o objęcie honorowym patronatem organizowanego przez siebie Biegu Trzech Mostów. Poprosił także o dofinansowanie w wysokości 2000 złotych. Zarząd zdecydował o przyznaniu kwoty 200 złotych oraz przekazaniu trzech pucharów. O powyższym Ariel Juszczak został poinformowany 6 lutego. Juszczak pieniędzy ani pucharów nie zdecydował się jednak odbierać. Nie powiadomił o tym nikogo. Sebastian Mamzer zawnioskował więc, aby mandatu radnego nie wygaszać. Mimo to, Rada nie była jednomyślna w obronie swojego kolegi.

Po pierwsze rozpatrujemy ten rok, a powinniśmy także lata ubiegłe. Bo to, że w tym roku Pan Juszczak się obraził i niczego nie odebrał to ja rozumiem. Złożył jednak wniosek, z tego co rozumiem jako powiat ponieśliśmy wydatek – stwierdził radny Waldemar Dubrawski.

Podobne wątpliwości wyrażał radny Marek Świderski. Wszystko przez fakt niedostarczenia radnym opinii prawnej, jednoznacznie potwierdzającej decyzję o niewygaszeniu mandatu. – Podchodzę do tego różnie, bo pytanie czy przyznanie środków na wniosek samego zainteresowanego nie jest jednoznaczne ze złamaniem ustawy. Niestety trzeba się w te przepisy zagłębić troszkę bardziej. Chciałbym zapoznać się z taką opinią – stwierdził Świderski.

Opinii potwierdzającej, że do naruszenia prawa nie doszło radnym nie dostarczono. Na sesji poproszono o wypowiedź radcy obsługującego Starostwo. Reprezentująca szczecińską kancelarię mecenas, choć samego projektu broniła, to stwierdziła, że mogą jednak pojawić się pewne wątpliwości w orzecznictwie – Ile osób, tyle opinii – stwierdziła.

Sam główny zainteresowany publicznie na sali sesyjnej głosu po raz kolejny nie zabrał. Ariel Juszczak nie stawił się dziś na sesji. Problemu w przyznaniu środków i całej sprawie nie widział za to radny Edward Arys. – Przecież chodzi o 100 czy 200 złotych – rzucił. – Nie chodzi o kwotę, bo jaka to różnica czy ktoś ukradnie 100, a inny 100 tysięcy złotych. To dalej jest to kradzież – abstrahowała od sprawy radna Beata Kiryluk.

Ostatecznie 10 głosami za (Mamzer, Malec, Matys, Hilarski, Adamowicz, Arys, Żak, Ziółkowski, Kapitan, Berenda) przy 3 wstrzymujących się (Drozdowicz, Świderski, Kiryluk) i głosie przeciwnym Waldemara Dubrawskiego rada zdecydowała o niewygaszaniu mandatu Ariela Juszczaka. Teraz sprawa trafi w ręce Wojewody i to on podejmie ostateczną decyzję.