DSC01119

Kamieńscy radni nie kryli oburzeni informacją, dotyczącą wydanej przez urzędników decyzji o rozszerzeniu zakresu składowanych w Śniatowie odpadów o tzw. odpady niebezpieczne w planowanym Regionalnym Zakładzie Zagospodarowania Odpadów.

Podczas piątkowej sesji Rady Miejskiej w Kamieniu Pomorskim, przewodniczący Jacek Golusda zażądał od burmistrza działania w tej sprawie. W ocenie radnego Prawo budowlane mówi jasno – wszelkie wykonywane w Śniatowie prace, powinny być robione w oparciu o pozwolenie na budowę, którym spółka Eko Business nie dysponuje.

Buduje się tam potężne wysypisko, a niektórzy w dalszym ciągu udają że to tylko utwardzanie terenu. Na to potrzebne są pozwolenia na budowę. Moim zdaniem nie powinno być mowy o dopuszczeniu czegoś takiego na podstawie zgłoszenia – stwierdził Jacek Golsuda. Przewodniczący Rady odniósł się tym samym do decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który będąc na miejscu stwierdził, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem.

Clipboard01

W Śniatowie, bez pozwolenia na budowę a jedynie na podstawie przyjętych bez sprzeciwu przez Starostę zgłoszeń prowadzone były roboty budowlane polegające na niwelacji terenu oraz usypaniu potężnych wałów z ziemi. Prace utknęły przed etapem utwardzania. Zgodnie ze zgłoszeniem spółka Eko Business powinna teraz ułożyć płytę betonową o grubości 15 cm na podbudowie z kruszywa oraz kostką betonową oraz ogrodzić teren blachą trapezową i ustawić cztery hale namiotowe o wymiarach 20 na 50 metrów, wysokich na 8,64 metra na okres 120 dni.

Jakby tego było mało, w miniony czwartek (26.11) ujawniliśmy informację, iż dzięki decyzji Naczelnika Wydziału Budownictwa, Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Tadeusza Kawczaka do Śniatowa trafi już nie tylko kora, trociny, metale czy szkło. Będzie można tam składować osady z zakładowych oczyszczalni ścieków, szlamy wodne zawierające lakiery i farby, odpady z produkcji wapna palonego, różnego rodzaju szlamy, kwasy siarkowe, fosforowe, alkalia, zużyte chemikalia czy inne odpady zawierające substancje niebezpieczne.

Decyzja została podpisana z upoważnienia Starosty Józefa Malca. Spytany o ten fakt starosta, zaprzeczył jakoby miał wiedzę, na temat zgody wydanej w jego imieniu, przez jednego z urzędników. Według planu w Śniatowie ma przetwarzane ponad 350 ton odpadów rocznie.