W dziwnowskiej oświacie zwolnień nauczycieli póki co nie będzie – to najważniejsza informacja z wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej w Dziwnowie. Choć Grzegorz Jóźwiak nie ukrywa satysfakcji z tego faktu, to jednak jak podkreślał Jacek Klimecki szef Centrum Usług Wspólnych obsługujących oświatę – wszystko zależne jest od sytuacji demograficznej.

Urzędnicy podkreślają, że ostateczny kształt struktury oświaty może się jeszcze zmienić. Założenia oświatowe z Ministerstwa zdążyły się zmienić już trzykrotnie. Póki co nie wiadomo jak przyszłość czeka pracowników niepedagogicznych. – Są różne warianty i rozwiązania, będziemy się nad tym zastanawiać – zaznacza Grzegorz Jóźwiak.

Wielkiej rewolucji jednak nie będzie. – Łączymy szkoły i zostają one w tym samym miejscu pod tym samym imieniem. Nazwa zostaje ta sama, patron zostaje ten sam – informował radnych dyrektor Klimecki.

W nowej połączonej ze Szkoły Podstawowej i Gimnazjum szkole będzie kształcić się 275 uczniów. Koszt funkcjonowania oświaty w Dziwnowie najprawdopodobniej nie ulegnie zmianie i będzie oscylował na poziomie 3,5 mln złotych. – Ludzie pytają nas na ulicy, chcą wiedzieć co dalej, stąd to spotkanie. Szkoda, że nie wiedzieliśmy wszystkiego troszkę wcześniej, jednak najbardziej pocieszające jest, że każdy będzie miał etat – zaznaczył przewodnicząc Piotr Sokół.

Dyrektorem nowej połączonej placówki będzie obecna szefowa Szkoły Podstawowej. Funkcję jej zastępcy obejmie dyrektor gimnazjum Monika Hołdyńska.