DSC08463 — kopia

Regionalna Izba Obrachunkowa kontrolująca finanse samorządów, w związku z podejrzeniem naruszenia statutowej procedury zwołania sesji zbada legalność podjętej w jej trakcie uchwały oraz zarządzenia wójta Krzysztofa Atrasa. To efekt naszej publikacji dotyczącej rażąco lekceważącego podejścia do prawa przez wójta i przewodniczącego Rady Gminy w Świerznie.

Przypomnijmy, w środę (5.08), do naszej redakcji zgłosił się jeden z radnych zbulwersowany faktem zwołania przez Wójta sesji „na telefon”. – Przecież to wszystko regulują zapisy Statutu gminy. O terminie i porządku obrad sesyjnych powiadamia się radnych najpóźniej na 5 dni przed terminem obrad, za pomocą listów poleconych lub w inny skuteczny sposób. Można było wysłać gońca ale wójt jest tak bezczelny że postanowił załatwić to przez telefon.

Zobacz także: Prawo i procedury w Świerznie? „Daj Pan spokój z duperelami”

Zarówno przed jak i w trakcie sesji ani przewodniczący Dariusz Mądrecki ani wójt Krzysztof Atras nie chcieli odpowiedzieć na pytanie, dlaczego w Świerznie nie przestrzega się prawa i przyjętych procedur. – Pan se siądź w kącie i sobie siedź. Nie masz Pan zajęcia to się Pan zajmij czym innym – rzucił wójt, po czym opuścił salę sesyjną.

Na obrady stawiło się 13 z 15 radnych. Powiadomienie jednej z radnych nie mogło dojść do skutku, bo przebywa na urlopie i komórkę zostawiła w domu. O sesji powiadomiono więc… synową. Podczas sesji inny radny usłyszał, gdyby miał problem w pracy i zatelefonował do wójta mówiąc „Słuchaj wójt, zadzwoń do komendanta, bo mnie nie chce zwolnić.” – to sprawa też byłaby załatwiona.

Regionalna Izba Obrachunkowa w przedmiotowej sprawie wszczęła postępowanie nadzorcze w sprawie stwierdzenia nieważności uchwały w sprawie zmiany budżetu gminy Świerzno oraz zarządzenia Wójta w sprawie zmiany planów finansowych jednostek organizacyjnych gminy Świerzno – poinformował Mieczysław Kus, zastępca prezesa RIO.