To miał być spokojny, pełen atrakcji Dzień Dziecka w Stuchowie. Czas najmłodszym mieli umilać strażacy, przeróżne atrakcje, dmuchany pałac, kiełbaski oraz wata cukrowa. Wszystko zeszło jednak na boczny plan przez kartkę rozdawaną przez tamtejszą Radę Rodziców. Kilka zdań, które w założeniu miało zdopingować uchylających się od wpłaty rodziców, oburzyło część społeczności. 

– Dzień Dziecka organizowany jest z wpłat z Rady Rodziców, która podkreślam nie jest obowiązkowa. W rezultacie dzieci, których rodzice nie wpłacił dostali taka oto kartkę, Czyli w rozumieniu dzieci, których rodzice nie zapłacili będą stały i przyglądały się jak inni korzystają z atrakcji? – dopytuje jedna z naszych Czytelniczek.

Przewodnicząca Rady Rodziców wyjaśnia, że całe zdarzenie miało zupełnie inne podłoże i żadne dzieci nie będą dyskryminowane. – Wpłaty nie są obowiązkowe, jednak chcieliśmy uzmysłowić rodzicom, że my nie mamy pieniędzy a nie robimy sylwestra, nie organizujemy żadnych imprez. Rodzice zareagowali impulsywnie, uważając że staramy się coś wymusić. Nikt nic nie musi, ja też nic nie muszę tylko po prostu chce. Kwota 20 złotych to nie jest nic skandalicznego na przestrzeni całego roku – tłumaczy Magdalena DemkowskaMoże nie do końca prawidłowo to sformułowaliśmy. Nie ma jednak żadnej czarnej listy, nigdy nie uderzymy w dziecko. Przez taki przekaz staramy się coś uzmysłowić. Chcemy, aby coś dotarło do rodziców. Kiedyś było łatwiej, można było pozyskać sponsora i zdobyć te pieniądze. Teraz nie ma takich możliwości. Wszystkie dzieci się bawią, nie ma podziałów, mają kiełbaskę, watę cukrową i inne gadżety. Może ta formuła jest źle sformułowana, jednak widzę że dzieci się fajnie bawią.