Prezentujemy rozmowę z Przewodniczącym Rady Miejskiej w Golczewie. Roman Dorniak, od lat związany z lokalnym samorządem postanowił odpowiedzieć na trudne pytania dotyczące obecnej kadencji.

Golczewo ma budżet. Zgadza się Pan z wszystkimi jego pozycjami?

Nie, nie zgadzam się z pozycjami o których mówiłem na sesji. Za bezsensowną uważam decyzję o zakupie kolejnych klubów, bez wskazania dalszego finansowania i sposobu funkcjonowania tych lokali. Nie do końca jestem zadowolony z określenia kwoty i sposobu przeprowadzania budowy parkingu. Stworzenie parkingu na 20 stanowisk, w centrum miasta za 350 tys. złotych to absurd. To zabezpieczy jedynie miejsca dla pracowników, którzy pojawiają się rano pod urzędem. Patrząc na teren, to rozwiązaniem byłoby znalezienie tam miejsca na 50 stanowisk. Uważam, że jest to możliwe. Poza tym realizowanie tego w dwóch czy trzech etapach zwiększa koszty.

Zagrożeniem jest dla nas gospodarka śmieciowa, oświata oraz GOKiS. Powinniśmy bardziej racjonalnie wydatkować te pieniądze. Jeżeli chodzi o szkołę, mam świadomość, że jest to trudne do przewidzenia. Na temat GOKiSu powiem tyle, że choć wszystko jest robione profesjonalnie, to zakres przedsięwzięć oraz kwoty wydawane na projekty są delikatnie mówiąc przesadzone.

W tym roku pojawił się problem dopłaty do gospodarki śmieciowej. Trzeba zweryfikować koszty związane z opłatami dla mieszkańców, ewentualnie renegocjować je z firmą świadczącą nam usługi. Może trzeba postawić na edukację i spróbować przekonać Mieszkańców do większej segregacji. Niestety jestem przekonany, że w przypadku tych trzech pozycji również w tym roku będziemy musieli dokładać środki.

Jakie są największe potrzeby Golczewa? Na jakie priorytety powinna się nastawić gmina?

Jesteśmy gminą turystyczną posiadającą walory przyrodnicze. Mamy naturalne ścieżki i szlaki. Wielokrotnie to rozważaliśmy i omawialiśmy z Burmistrzem, że należy zainwestować w infrastrukturę turystyczną. Potrzebujemy profesjonalnej ścieżki rowerowej, która prowadziłaby np. wzdłuż kolejki wąskotorowej. Potrzeba nam więcej nakładów na uatrakcyjnienie turystyki. Mamy warunki, aby namówić turystów do aktywnego spędzania czasu. Z Golczewa nad morze jest około 30 kilometrów. Uważam, że dużo lepiej mieć bazę wypadową u nas, niż wypoczywać w nadmorskim natłoku.

Z kwestii lokalnych powinniśmy dokończyć inwestycje związane z pomieszczeniami straży przy Niepodległości. Wydatkowano tam około 200 tysięcy złotych, sala jest wyremontowana ale całe zaplecze i węzeł sanitarny są niezrobione. Można by w tym miejscu otworzyć siłownie, na którą z pewnością byłby duży popyt. Jeżeli chodzi o nieruchomości, to należałoby rozwiązać problem pustostanu, w pomieszczeniach zlokalizowanych koło GOKiSu.

Co będzie się znajdować w pomieszczeniach przy GOKiSie? Po co zostało to zakupione?

Na to pytanie jest mi trudno odpowiedzieć. Nigdy nie widziałem sensu ich zakupu. Z tego co pamiętam, to pierwotne uzgodnienia były takie, żeby tego nie nabywać. Po moim powrocie z wyjazdu, który miałem wcześniej zaplanowany dowiedziałem się, że Rada zgodziła się na to. Pomysły zagospodarowania były różne, ale są one dość ogólnikowe.

Skoro już mowa o pomysłach, to taki o którym dużo się mówi w ostatnich latach jest strefa ekonomiczna i szwedzki inwestor. 

Sam pomysł na strefę jest rewelacyjny. Utworzenie terenów do inwestycji jest dużą szansą na rozwój gminy. Do utworzenia Specjalnej Strefy Ekonomicznej i uzyskania zezwoleń przeszliśmy długą drogę. W ostatnim etapie przed samym jej utworzeniem inwestor stwierdził, że jeżeli nie dokona się to do końca 2016 roku, to on się wycofa. Kiedy już mieliśmy decyzję o strefie, zapanowała cisza. Na którejś z sesji dowiedzieliśmy się, że inwestor nie wykonał jeszcze pierwotnych planów, a już chce poszerzyć posiadane grunty o kolejne działki. Nie widzę tu logiki.

To będzie ten szwedzki inwestor czy nie?

To pytanie do Burmistrza, bo obecnie spotkania ze szwedzkim inwestorem odbywają się tylko w jego obecności poza radą. Ja uczestniczyłem w dwóch spotkaniach, z których nic nie wynikało. Moja wiedza na temat strefy i tzw. „szweda” jest taka, że coś się dzieje, nie wiadomo co i nikt nie wie kiedy dojdzie do realizacji.

Dwa albo trzy miesiące temu dopytywał Pan, dlaczego nastąpił paraliż działania urzędu? Dostał Pan odpowiedź na swoje pytanie o nieobecności osób decyzyjnych?

Dostałem odpowiedź z której wynikało, że w końcówce sierpnia w związku z nieobecnością zastępcy i sekretarza był tak duży natłok pracy i obciążeń Burmistrza, że wtedy wystąpiły chwilowe problemy z dekretowaniem pism. Taka informacja na moją interpelację została mi udzielona, co pozostawiam bez komentarza.

To Burmistrz był w urzędzie czy nie? Bo z tego co pamiętam z sesji, to mówił Pan o jego nieobecności.

Z odpowiedzi wynika, że z powodu natłoku obowiązków miał kłopot z dekretowaniem. To nie potwierdza się z moimi informacjami co do jego obecności w tym czasie. Wiem o tym także od wielu petentów, którzy nie mogli zastać Andrzeja Danieluka.

Kiedy Golczewo zmieni się w drugi Kuwejt? Co z ropą naftową z Wysokiej Kamieńskiej? Do gminy trafiły już jakieś pieniądze? 

Nie mam zupełnie wiedzy na ten temat. To co ma wpłynąć, ma być zainwestowane w modernizację drogi. Jeżeli trafiły do nas inne kwoty, to nie mam pojęcia na co jest to przeznaczone.

Co dalej ze szkołą w Wysokiej Kamieńskiej. Miała być rewolucja, placówka miała przekształcić się w filię.

Jak większość rewolucji tak i ta zmarła śmiercią naturalną. Poczyniono wiele czynności administracyjnych, dużo ludzi wniosło nakład pracy w coś co zostało zaniechane. Moje zdanie odnośnie szkoły w Wysokiej jest takie, że powinna ona funkcjonować w zakresie statusu tej miejscowości. Osobiście nie widziałbym problemu, żeby to była filia Zespołu Szkół Publicznych w Golczewie.

To po co była ta cała walka z Mieszkańcami?

To pytanie powinno być zadane radnym, którzy podpisali się pod wnioskiem. Sporo wiedzy mógłby wnieść Burmistrz, który nie był wnioskodawcą ale osobiście uważam, że nadzorował ten proces.

Zgłaszają się już do Pana rodzice zainteresowani zapisaniem swoich pociech do utworzonej przez Was szkoły branżowej w Golczewie?

Od początku mówiłem, że to fikcja. Nie mam pojęcia na jakim etapie jest obecnie ten proces. Uważam, że racjonalnie ten pomysł nie powinien być w ogóle rozpoczęty. Nic z niego nie wyjdzie, nikt się do mnie nie zgłasza, a ja widzę w tym same absurdy.

Pozostając w sferze działań i pomysłów, które pojawiają się w obecnej kadencji chciałbym zapytać o Golczewską Wodę. Jak obecnie wygląda ta kwestia?

Jak obecnie wyglądają działania? Nic się nie dzieje. Według moich informacji w ostatnim czasie zgłosił się kolejny inwestor bodajże z Poznania. Moja wiedza jest mniejsza, bo wycofałem się z komisji, która miała się zajmować napływającymi ofertami.

Dlaczego się Pan wycofał?

Nie przyjmowałem stawianych nam propozycji. Doszedłem do wniosku, że to temat wydmuszka. Pomijam sam zamysł pozyskiwania wody, który jest bardzo ciekawy i z punktu widzenia ekonomicznego racjonalny. Woda jest potencjalnie najdroższym posiadanym przez nas surowcem. Polska a przede wszystkim nasza okolica nie jest w te zasoby bardzo bogata.

Na samym początku pytałem o kosztorys całej inwestycji. Mówiło się wtedy o Rewalu jako potencjalnym nabywcy. Wybudowanie linii wodociągowej, uzyskanie pozwoleń i przeprowadzenia takiego procesu to koszty 30 mln. My wchodzimy z kapitałem 500 tysięcy złotych i co dalej? Byłem i jestem przeciwnikiem sprzedaży udziałów przed określeniem zasobów hydrologicznych. Uważam, że gmina powinna wydać pieniądze i najpierw określić zasoby. W tej chwili nie posiadamy stosownej ekspertyzy, czyli co tak naprawdę sprzedajemy? Szczerze mówiąc to inwestycja o której się mówi a nie idzie do przodu. Nie widzę żadnej przyszłości dla spółki.

Wszystko wskazuje na to, że będziecie mieli piękny park. Cieszy się Pan z pomysłu?

Będę się cieszył jak powstanie. Miejsce jest jak najbardziej ciekawe do stworzenia terenu rekreacyjnego. Jeżeli będzie to przyklasnę.

Naprawdę uważa Pan, że chodziło o park, czy może tak jak mówiła Pani Adamowicz o wstrzymanie jej negocjacji z siecią Dino? Może zapytam inaczej. Czy w Golczewie potrzebny jest kolejny market?

Jest mi trudno odpowiedzieć. Jeżeli inwestor chce tu wejść, uważa to za opłacalne to nie mam nic przeciwko temu. Nie rozważałem tego problemu. Jeżeli mam wybierać pomiędzy sklepem a parkiem czy skwerem, to wolę park i uznam to za sensowną decyzję Andrzeja Danieluka.

Co z tymi norkami? W wywiadzie dla bodajże Radia Szczecin, przedstawiciel holenderskiego inwestora mówił, że kiedyś zapewniano go, że w Golczewie jest klimat dla takich inwestycji. 

W Golczewie jest idealny klimat dla turystyki, ekologii, a nie hodowli norek. O planowanej inwestycji dowiedziałem się pod koniec maja lub czerwca 2016 roku. Moja reakcja od początku była jednoznaczna – byłem, będę i jestem przeciwnikiem takich inwestycji ze względów etycznych, ekologicznych i finansowanych. Taka inwestycja zaszkodziłaby Mieszkańcom. Bilans zysków i strat jest jasny.

W trakcie kiedy zaangażowałem się, żeby ta inwestycja nie doszła do skutku dotarły do mnie informacje, że już w październiku lub listopadzie 2015 roku były rozmowy na ten temat. Z wypowiedzi przedstawicieli firmy wynikało, że była rozmowa z włodarzami Golczewa. Według ich relacji, Burmistrz widział dobry klimat dla tych inwestycji. Po rozmowach ze mną, Burmistrz od razu stwierdził, że nie widzi klimatu. Trudno mi wypowiedzieć się na ten temat jak było naprawdę. Najważniejsze jest to, że udało się nam to zablokować.

Dwukadencyjność to dobry pomysł?

To dobry pomysł, ale powinien obowiązywać na każdym szczeblu – od gminy po sejm i senat. Wielokadencyjne zasiadanie w Sejmie i możliwość wpływania na przeróżne działania czy kontakty z lobbystami może prowadzić do wypaczeń.

Czego Pan życzy mieszkańcom gminy Golczewo w 2018 roku?

Z racji pełnionego zawodu życzę przede wszystkim zdrowia. Życzę także poprawę warunków ekonomicznych. Przyznaję, że dysproporcja w tym zakresie u ludzi jest bardzo duża. Ustabilizowania sytuacji politycznej w Polsce, która delikatnie ujmując jest niepokojąca. Życzę spełnienia obiecywanych inwestycji, zaistnienia inwestora szwedzkiego oraz nowych, lepiej płatnych miejsc pracy.