dsc00044

To jednak nie koniec! Po tygodniowym rozbracie ze stanowiskiem zastępcy burmistrza, nowy-stary wiceburmistrz wraca na stare śmieci – podobnie jak jego szef z legitymacją emeryta w kieszeni. – Na razie wróciłem – Jak mówi w rozmowie z naszą redakcją wciąż ma pewne rzeczy do wykonania.

Zastępca burmistrza zakończył pracę w Urzędzie Miejskim w Wolinie wraz z końcem roku. Według naszych informacji 30 grudnia w magistracie odbyło się oficjalne pożegnanie. Próbowaliśmy skontaktować się z zastępcą burmistrza przez cały ubiegły tydzień jednak jego telefon milczał. W Urzędzie Miejskim informowano nas, że Ryszard Mróz przeszedł na emeryturę. Ta trwała jednak tydzień.

Jest jeszcze trochę pracy, muszę to wszystko ogarnąć. W gminie nigdy się wszystkiego nie przerobi, bo problemów jest bardzo dużo – zaznacza Ryszard Mróz.

Zastępca burmistrza tym samym dołączył do swojego szefa – burmistrza aktywnego emeryta. Eugeniusz Jasiewicz przeszedł na emeryturę w 2014 roku. Sprawa wyszła na jaw, kiedy w jego oświadczeniu majątkowym pojawiła się kwota 219 tys. złotych jakie miał zarobić (Dla porównania prezydenta Warszawy zarobiła wtedy 169 tys. zł). Sprawę na jednej z sesji zaczął drążyć radny Witold Rudnicki.

Z wielką przyjemnością muszę powiedzieć, że po ciężkiej i morderczej pracy zostałem emerytem. Mam legitymację emeryta, co nie zmienia postaci rzeczy, że czuję w sobie chęć do działania. Zagrożenia nie ma, myślę, że może jeszcze dwie albo trzy kadencje będę pracował na rzecz lokalnej społeczności – mówił wtedy Eugeniusz Jasiewicz.