Szpital św. Jerzego tłumaczy sobotnie zdarzenie, z udziałem młodego piłkarza Gryfa Kamień Pomorski. Jak informuje rzecznik placówki Anna Szewczuk – Łebska, pacjent, który w sobotnie popołudnie zgłosił się do szpitala z urazem nogi nie mógł mieć wykonanego zdjęcia RTG ze względu na trwającą awarię sprzętu. –  W związku z tym lekarz skierował pacjenta na SOR w Gryficach oraz zaoferował transport medyczny, z którego pacjent nie zdecydował się skorzystać – informuje rzecznik.

Pechowe zdarzenie miało miejsce po pierwszej połowie sobotniego (20.05) meczu Gryfa Kamień Pomorski. W 49′ minucie po jednym ze starć boisko opuszcza Szymon Włodarek. Kontuzja wygląda fatalnie. Lekarz drużyny podejrzewa, że mogło nawet dojść do pęknięcia kości. – Szymon z pomocą kolegi z drużyny trafił do szpitala. Tam powiedziano mu, że nie ma lekarza i nie ma możliwości zrobienia prześwietlenia. Zawodnik z urazem wrócił więc na stadion – mówi jeden z działaczy.

Wezwano karetkę, która zabrała piłkarza do szpitala w Kamieniu Pomorskim. Tam po raz kolejny, ale już od lekarza chirurgii zawodnik usłyszał, że nie możliwości wykonania prześwietlenia. W związku z tym, że nie był to stan zagrożenia życia, zespół ratownictwa medycznego nie przewiózł zawodnika Gryfa do innego szpitala. Szymon Włodarek dopiero przy pomocy rodziny trafił do szpitala w Gryficach. Po wykonaniu USG oraz wszystkich niezbędnych badań stwierdzono naderwanie wiązadła wraz z innym towarzyszącym urazem. Piłkarz najbliższe trzy tygodnie będzie musiał chodzić o kulach.

Według ustaleń rzecznika szpitala, 20 maja o godzinie 12.22 do szpitala zgłosił się pacjent z urazem nogi. Przez pracowników recepcji został poinformowany o konieczności oczekiwania na lekarza dyżurnego, który w tym czasie miał przeprowadzać pilny zabieg na bloku operacyjnym oraz o awarii aparatu RTG. Pacjent zdecydował się nie czekać na konsultację i opuścił szpital.

O godzinie 12.43 trafił do nas powtórnie, tym razem przywieziony przez Zespół Ratownictwa Medycznego. Pacjent został skonsultowany i zaopatrzony przez lekarza, który zakończył już wcześniejszy zabieg. Niestety ze względu na trwającą awarię RTG, wykonanie zdjęcia nie było możliwe. W związku z tym lekarz skierował pacjenta na SOR w Gryficach oraz zaoferował transport medyczny, z którego pacjent nie zdecydował się  skorzystaćzapewnia Anna Szewczuk – ŁebskaZawsze staramy się otaczać naszych pacjentów najlepszą opieką, niestety nie zawsze możemy udzielić pomocy wszystkim potrzebującym w tym samym czasie.