pp gryf pogon 2 (13)Podczas sobotniego meczu Pogoń II Szczecin – Gryf Kamień Pomorski, w drużynie portowców wystąpił Sebastian Murawski. Wychowanek Gryfa, a obecnie zawodnik ekstraklasowej Pogoni zgodził się na krótką rozmowę z zaprzyjaźnionym z naszą redakcją fotografem Przemysławem Skibą.

Wróciłeś po kilku latach na stadion Gryfa w Kamieniu Pomorskim. Schodząc z boiska nie spodziewałeś się chyba takiego przyjęcia?

– Cieszę się, że miałem okazję wrócić do miejsca, w którym moja przygoda z piłką się zaczęła. Oczywiście nie spodziewałem się takiego przyjęcia, było to dla mnie ogromnym zaskoczeniem, ale bardzo się cieszę i dziękuje za oklaski, które dostałem po opuszczeniu boiska.

Jesteś w składzie ekstraklasowej Pogoni, na dzień dzisiejszy duet stoperów to Fojut-Czerwiński. Kiedy kibice z Kamienia Pomorskiego i okolic doczekają się Murawskiego w pierwszym składzie.

– Jak do tej pory nie ma potrzeby zmieniać ani jednego ani drugiego, dlatego trener tego nie robi. Ja robię wszystko żeby w odpowiednim momencie być gotowy aby zastąpić czy Jakuba czy Jarka. Mam nadzieję że przyjdzie moment w którym kibice będą mieli przyjemność oglądać mnie w wyjściowej jedenastce na stałe.

Czy śledzisz aktualne wyniki i pozycję Gryfa w IV lidze zachodniopomorskiej?

– Oczywiście. Znam prawie wszystkich grających zawodników osobiście, a z niektórymi utrzymuję ciągły kontakt. Mam nadzieję, że Gryf utrzyma się w lidze i w przyszłym sezonie powalczy o coś więcej, niż tylko utrzymanie.

Jak Ci się podoba nowe boczne boisko w Kamieniu Pomorskim? Za Twojej gry tutaj nie miałeś takiego obiektu do treningów.

– Uważam że jest to najlepsze boisko o sztucznej nawierzchni w okolicy Kamienia i na pewno przyda się piłkarzom Gryfa i młodzieży stawiającym swoje pierwsze kroki w piłce. Boisko może również przyciągnąć inne kluby z całej Polski, które będą przyjeżdżać do Kamienia na obozy. Boisko o takiej strukturze jest jak najbardziej na plus.

Dziękuje za rozmowę.