Wraca temat bałaganu w dokumentach spowodowanego przez byłą kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Kamieniu Pomorskim. Dziś (20.02) Sąd Rejonowy zajmował się ustaleniem treści jednego z aktów stanu cywilnego. Chodzi o akt małżeństwa zawartego w 2012 roku, którego nie odnaleziono w urzędowych archiwach. 

Sprawa wyszła na jaw zupełnie przypadkiem. Jak zeznała przed sądem obecna kierownik USC, realizując zalecenia uzgodnienia nieścisłości danych rejestru PESEL na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, wyszło na jaw, że w kamieńskim urzędzie nie ma aktu małżeństwa jednej z par, która zawierała związek w 2012 roku. Co ciekawe, w zbiorowym spisie znajdowała się wzmianka o małżeństwie.

Akt małżeństwa powinien się znajdować w zbiorze aktów, w księdze małżeństw. Ówczesne przepisy przewidywały sporządzenie tego dokumentu w formie papierowej. Sprawdziliśmy czy przedmiotowy dokument został omyłkowo załączony do innych akt, jednak nie udało się go odnaleźć. W obecnym momencie nie ma możliwości odtworzenia tego aktu inaczej niżeli odtworzenie go przez Sąd, gdyż mogłaby to zrobić jedynie kierownik, która sporządzała dany dokumentach – zeznawała przed Sądem Grażyna Pisera.

Co ciekawe, pomimo braku głównego dokumentu, była kierownik wydała małżonkom odpis skróconego aktu małżeństwa. Urzędnicy nie potrafią przewidzieć, do ilu jeszcze takich sytuacji mogło dojść na przestrzeni ostatnich lat.