Trzeci i ostatni dzień XV Festiwalu Gwiazd Sportu dobiegł końca. Jubileuszowa edycja trwała trzy dni i zdaniem gości tego wydarzenia, tak jak i widzów (którzy chętnie dzielili się swoimi spostrzeżeniami), można ją zaliczyć do szczególnie udanych. Nie brakowało w jej czasie atrakcji ukierunkowanych na wspólną sportową zabawę, każdy ze sportowców bardzo chętnie pozował do pamiątkowych zdjęć, zaś muzyka serwowana przez trzy festiwalowe dni, mogła zadowolić bardzo zróżnicowane muzycznie gusta.

Zacierać ręce mogli też kolekcjonerzy autografów, bowiem zgromadzenie tak wielu utytułowanych nazwisk w jednym miejscu jest rzadko spotykaną gratką. Usatysfakcjonowanie mogli się również poczuć miłośnicy sceny kabaretowej. Nie zapomniano i o nich. Dużo uwagi poświęcono także najmłodszym, których sportowymi dokonaniami – jak mówili sportowcy – mamy nadzieję cieszyć się w przyszłości.

Zaplanowane z myślą o nich aktywności miały przekonać, że ruch i szeroko pojmowana kultura fizyczna to kierunek, który nie dość, że będzie sprzyjał rozwojowi, to być może rozwinie się w coś wyczynowego. A jeśli tak, to droga do medalowych laurów stanie otworem. O minionej już edycji można też mówić przez pryzmat sporego ładunku emocjonalnego. Piętnaście lat tego wydarzenia to potężny bagaż wspomnień i przeżyć. To także czas wielu sukcesów polskiego sportu i wielu wzruszeń, które goście festiwalu serwowali kibicom.

Nie raz i nie dwa rozmawiano o kulisach zdobywanych medali i tytułów. Nie trudno było wówczas dostrzec błysk w oku sportowca, który kończył swoją opowieść stwierdzeniem – wygrałem, udało się, byłem lepszy, sprzyjało mi szczęście. Emocje towarzyszyły też bezpośrednim spotkaniom sportowców z kibicami. W wielu przypadkach była to radość wyrażana uśmiechami, ale bywała też i ta okazywana wzruszeniem.
Nie inaczej było też dzisiaj. Emocji nie brakowało, a jako pierwszy zaserwował je Krzysztof Hołowczyc, który za kierownicą rajdowego samochodu pokazał nie tylko swoje fantastyczne umiejętności, ale umożliwił też „rajdową próbę” osobom z widowni.

Wieczorną część dnia otworzyła uroczystość wyjątkowa w historii festiwalu. W jak czasie został odsłonięty setny medal, a sportowcem który tego dokonał był Szymon Ziółkowski. Tuż po uroczystości był czas na zdjęcia i kolejną porcję autografów, a niedługo po nich finał całego wydarzenia. Na estradzie zgromadzili się wszyscy obecni podczas tegorocznej edycji sportowcy, a kończąc swoją wypowiedź burmistrz Dziwnowa powiedział – Dzisiaj kończymy XV edycję Festiwalu Gwiazd Sportu, wyczekując początku sierpniowych Igrzysk Olimpijskich, ale dzisiaj mówię też z ogromną satysfakcją – do zobaczenia za rok, na kolejnej edycji festiwalu. Oczywiście, w Dziwnowie.

źródło:
MOSiK Dziwnów

[vc_column][vc_gallery interval=”10″ images=”112894,112895,112896,112897,112898,112899,112900,112901,112902,112903,112904,112905,112906,112907,112908,112909,112910,112911,112912,112913,112914,112915,112916″ img_size=”800×540″]