Jak udało się ustalić naszej redakcji, Prokuratura Rejonowa w Kamieniu Pomorskim zajmuje się zdarzeniem, które w trakcie transportu skazanego miało wywiązać się na terenie szpitala św. Jerzego w Kamieniu Pomorskim.

Według informacji do których udało nam się dotrzeć, jedna z funkcjonariuszek pracujących w kamieńskim Areszcie Śledczym miała w ostatnim czasie przyjechać do szpitala św. Jerzego ze skazanym. Na miejscu okazało, że do dopełnienia formalności potrzebne jest skierowanie od lekarza obsługującego kamieński areszt. Ponieważ takowego, wystawionego na szpital św. Jerzego nie było przedstawicielka służby więziennej postawiła w dość oryginalny sposób rozwiązać ten problem i miała wypisać dokument samodzielnie – podpisując się oraz przybijając pieczątkę właściwego lekarza na skierowaniu.

Personel szpitala św. Jerzego nie przeszedł biernie na próbę fałszerstwa. Jak udało się ustalić naszej redakcji, dyżurująca tego dnia lekarz zareagowała stanowczo, próbując zatrzymać skierowanie w wyniku czego doszło do szamotaniny. Pracowniczka Służby Więziennej oddaliła się ze szpitala.

O komentarz w sprawie poprosiliśmy Rzecznik Prokuratury oraz przedstawiciela Służby Więziennej w Kamieniu Pomorskim. Do tematu wrócimy po uzyskaniu oficjalnych wyjaśnień.