fot. Policja

fot. Policja

Śledztwo w sprawie ekspozycji broni w Zalesiu koło Międzyzdrojów umorzone. Świnoujska prokuratura uznała, że sprawa dotyczy czynu o niskiej szkodliwości. Postępowanie trwało od sierpnia, gdy policjanci na terenie „Bunkra V-3” znaleźli kilkadziesiąt sztuk broni.

Właścicielowi kolekcji groziło 10 lat więzienia – mówi prokurator rejonowy w Świnoujściu Włodzimierz Cetner. – Większa część przedmiotów ujawnionych w tym bunkrze stanowiła istotne części broni palnej, na które zgodnie z ustawą, jest wymagane pozwolenie. Większość jednak była uszkodzona, skorodowana, przewiercona i nienadająca się do użytku oprócz celów hobbystycznych, dlatego podjęto taką decyzję.

Zobacz także: Muzeum w Wapnicy działa nielegalnie. Policjanci zarekwirowali broń i amunicję

Właściciel kolekcji nie chce sprawy komentować. Mówi jedynie, że nie zrezygnuje z prowadzenia ekspozycji. Popiera go burmistrz Międzyzdrojów Leszek Dorosz.

Prowadzą to osoby zakochane w tym, co robią. Rozumiem służby, które muszą reagować, ale prywatnie obrzydza mnie podcinanie skrzydeł przez donosy podszyte zawiścią i złością – mówi Dorosz.

Muzeum powstało w poniemieckim bunkrze 5 lat temu. W pobliżu stanowiska tajnej broni Hitlera – superdziała V-3. Technologiczną innowacją tej broni były ładunki napędzające. Umieszczone wzdłuż lufy długiego działa, wybuchały, gdy obok przelatywał pocisk, dając dodatkowe przyspieszenie. Prędkość wylotowa pocisku V-3 wynosiła około 1500 m/s.

źródło:
Sławomir Orlik
Radio Szczecin