DSC06527

W Kamieniu Pomorskim przy przeniesionym pomniku Katyńskim – kombatanci, władze miasta, uczniowie oraz delegacja Prawa i Sprawiedliwości upamiętniły ofiary straszliwego mordu dokonanego przez funkcjonariuszy NKWD na polskich obywatelach w 1940 roku w Katyniu. W trakcie uroczystości, przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości nawiązali także do tragicznych wydarzeń z kwietnia 2010 rok. Wojciech Wójtowicz odczytując napisany przez siebie wiersz dopytywał „Dlaczegoś tam leciał nasz Ty Prezydencie?

Lokalizacja tej tablicy ma szczególne znaczenie. To centrum miasta, które każdy odwiedza. Proszę aby zatrzymać się choć na chwilę, przeczytać i wspomnieć to co miało miejsce przed 70 laty – mówił Burmistrz Stanisław Kuryłło.

Wśród delegacji znaleźli się członkowie Prawa i Sprawiedliwości. W imieniu przybyłych przedstawicieli partii rządzącej, głos zabrał Wojciech Wójtowicz. – To z powodu potrzeby prawdy historycznej nowoczesnych czasów powojennych od samego początku jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości – argumentował, przybliżając historię swojej rodziny. 

Na koniec zaprezentował napisany przez siebie wiersz, zatytułowany „10 kwietnia” i nawiązujący do tragicznych wydarzeń jakie w 2010 roku miały miejsce w Smoleńsku.

Czarne zbierały się chmury, do dnia pamiętnego. Wokół pierwszego zbierały się one. A tkane to były nićmi potężnego, co dzielił polaków dusze niespokojne. Uplotły wnet matnię, co szczelna jak ściana. Pospoły z rodzimą intrygą rządzących. I starczył już ino fatalny stan nieba, by trupy rozsiały się wokół jak ziarno. Czy wzejdzie z nich poplon? Zobaczyć nie zdąży. A gdyby wzeszedł z każdego osobna, ten poplon raz jeszcze wydałby dźwięk wojny, bo wśród nich były te groźne jak wojna. Dlaczegoś tam leciał nasz Ty Prezydencie? Z chmurą złego ducha co matnię tą uplótł? Czy wiodły tam Ciebie głosy oficerów? Co Polskę z honorą każdej ciałem bronił? Tak! Oni tam leżą lat już 70, kulami w tym głowy bezbronnie zastrzeleni. A dusze ich krążą po trawach i głuszach, tej jakże okrutnej katorżniczej ziemi. I znowu odroczon jest dzień zmartwychwstania ich dumnych gorących myśli o ojczyźnie. Podzielą się z nimi ich cierpieniami już chyba u Boga a nie na obczyźnie. Dołączyłeś do nich bracie Prezydencie, do zacnych tych polskich duszyczek żołnierskich i choć Twoje ciało nie ma tam mogiły, jesteś tam tak z nimi jak z nami wszystkimi. O dziwi na koniec mych smutków i trwogi, zabłysło w mej duszy coś, żem jest spokojny. Ta pewność mnie koi, że jeżeli nie my, to wnet nasze syny zakończą tę wojnę. Toć pamięć i prawda zwyciężać powinny – zakończył Wojciech Wójtowicz z kamieńskiego PiSu.

DSC06543